Po wczorajszym leniwym rozjeździe po wioskach, ruszyliśmy dziś na podbój gminek i najgorszych asfaltów lubelskiego.
Szczęśliwie i przypadkiem trasa została odwrócona, przez co najpierw mieliśmy ujeby życia, a powrót z Białej Podlaskiej był prosty i gładki.
Bandą w składzie @Dewastators @metaxy @Cymerek oraz @rozpa ruszyliśmy w słońcu i mroźnym powietrzu na płaską, wyboistą i trochę piaszczystą trasę. Pod Chotyłowem rozdzielamy


















Dłuższa, czerwona linia to kolejna bardzo udana trasa. Tym razem dominowały asfalty, choć i terenu nie zabrakło - ale jedne i drugie w wyśmienitym wydaniu. Gdzieś na wschód za Prusicami (ale czy to zaraz po, czy dopiero naście kilometrów dalej, nie pamiętam) jest super odcinek wąskiej drogi lecącej lasem, piękna sprawa. Kilka kilometrów przed szczytowym punktem wyprawy dobiegł mnie jakiś bliżej niezidentyfikowany, ciągły odgłos,
źródło: mapka
Pobierzźródło: pics low
Pobierzźródło: 0
Pobierz