Stało sie... 500km zaliczone. Wczoraj uczestniczyłem w Kórnickim maratonie rowerowym, szkoda że tak późno startowaliśmy (o 7:15) bo upał popołudniu był dosłownie straszny. Z początku jechaliśmy w 8 na pierwszej lepszej górce odpadło dwóch kolarzy następnie przejąłem stery w prowadzeniu peletonu i tak w magiczny sposób zostało nas dzielnych 3 osobników. Na 108km szybki przystanek na Orlenie aby uzupełnić zapasy wody. Z początku świetnie nam się jechało aż do
Szybka eskorta Mireczków ze Śląska. O godzinie 1300 #rowerowalodz w składzie @radoslaw-szalkowski @Zelazko_MPM i ja spotykamy się w Kanzasie i jedziemy do Dłutowa a następnie Wadlewa. Tam przechwytujemy @Mortal84 i kolegę Piotra i razem udajemy się do #lodz. Punktacji na premii górskiej na wiadukcie nad A1 w m. Kalinko niestety nie policzyłem. Strat własnych nie było. #wykoptribanclub #wykopcanyonclub
Przechwycić Pan @mortal84 i kolegę chyba niemirkującego z @sargento i @radoslaw-szalkowski. Tak liczyłem na 80 km, wyszło ile wyszło. Jutrzejsza Warszawa może się okazać Skierniewicami ( ͡° ʖ̯ ͡°) #
Wycieczka z @Dewastators po Kotlinie Kłodzkiej i Górach Orlickich. Zaczęliśmy w Bystrzycy Kłodzkiej, potem podjazd do Spalonej (bardzo fajny podjazd, taki nie za stromy ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Następnie wzdłuż granicy polsko-czeskiej do Mladkova. Za Mladkovem kolejny podjazd pod szczyt Vysoky Kamen, który sprawił mi już nieco większe problemy, bo było już bardziej stromo i zjazd do głównej drogi, ale wkrótce skręciliśmy
Dalej z atrakcji m.in. takie przeszkody terenowe z ostatniej fotki. Choć w sumie to przy dzisiejszej pogodzie i po 2km przedzierania się przez piaski wzdłuż Liwca, to przyjemnie było się popluskać w takiej rzeczce z chłodną, zaskakująco czystą wodą ;)