Jestem w Hiszpanii w Walencji na najbardziej turystycznym w tej okolicy nadmorskim bulwarze La Patacona.
To rachunek za obiad dla 2 osob w restauracji przy bulwarze skladajacy sie z: grillowane świeże kalmary z gotowanymi warzywami, grillowany cały filet z kurczaka z frytkami i jajkiem sadzonym, 0.5l coca cola.
@dlaczego_michau: i to wszystko w kraju, który ma większe podatki, większe koszty pracy i w ogóle większy "socjalizm" niż Polska. XD Ale dalej powtarzajcie, że JaK oBnIżYmY pOdATkI tO pSzEĆsIemBiOrCy oBnIżOm cEnY ( ͡°͜ʖ͡°)
Idziesz do sklepu Coca-Coli z wielkim banerem nad wejściem „Coca-Cola”, no i masz tam coca-colę, coca-colę cherry, fantę, sprite'a, soki cappy, aż tu nagle przychodzi komunistyczny eurokomisarz i każe Coca-Coli wstawić do sklepu pepsi, 7 upa, mirindę, hoopa, tymbarka i nałęczowiankę.
@jednorazowka: jeżeli coca-cola kontrolowałaby 90% sklepów, to tak – najprawdopodobniej Unia kazałaby im oferować produkty także innych producentów, albo – o zgrozo! – sprzedać część tych sklepów innym firmom.
Właśnie zadałem pytanie do UOKIK odnośnie terminologii używanej przez serwisy wypożyczające gry na licencji na czas nieokreślony (steam). Mianowicie czy w przypadku gdy nie jesteśmy faktycznym właścicielem licencji na daną kopię to czy sklep ma prawo wykorzystywać taką terminologię (zakup, sprzedaż, kupno). Ostatnio czytałem artykuł gdzie steam jawnie potwierdził że konto i licencje nie podlegają dziedziczeniu, co według mnie jest sprzeczne z terminem zakup, ponieważ zakup wiąże się z prawem do posiadania,
konto i licencje nie podlegają dziedziczeniu, co według mnie jest sprzeczne z terminem zakup, ponieważ zakup wiąże się z prawem do posiadania, korzystania, a także rozporządzaniem przedmiotem zakupu.
Sklep przy zakupie stwarza wrażenie sprzedaży produktu, a nie jakiejś konstrukcji prawnej.
@eloyard: Używanie samego słowa "sprzedaż" czy "zakup" nie sprawia od razu wrażenia sprzedaży produktu, bo każdy średnio rozgarnięty dorosły Polak wie, że sprzedaje się nie tylko produkty, ale też usługi. ¯\(ツ)/¯
@eloyard: Zanim się zacznie je świadczyć, to się je sprzedaje. ( ͡°͜ʖ͡°) Ba, istnieje nawet coś takiego jak eksport usług!
Konsument ma prawo oczekiwać jasnej, prostej i konkretnej informacji: ile płaci i za co.
@eloyard: Nie przeczę, ale tłumaczenie, że nie wiedziałeś, że usługi też się sprzedaje, jest raczej cienkie jako argument. XD Musisz po prostu poszukać lepszych.
Twoja dziewczyna wymienia pikantne wiadomości z żonatym typem z pracy. Kończysz związek. Informujesz żonę tego gościa co się odwala czy nie? #kiciochpyta #zwiazki #rozowepaski
Czytam, że jak oszukuje się w sklepie, przy kasach samoobsługowych to wzywa się policję i robi się sprawę z art. 286kk. Zresztą słusznie jak oszukuje się świadomie.
Dlaczego tylko to nie działa w drugą stronę? I jak sklep oszukuje to mówi się tylko i wyłącznie o zwykłej pomyłce, a nie przestępstwie? Prawo powinno być równe dla wszystkich prawda?
"pomyłka sklepowa" ekspedientki nigdy nie była w moja stronę.
@i_teraz_wchodze_ja_caly_na_bialo: masz jakiegoś pecha, albo może ulegasz błędowi poznawczemu typu bardzo duże wyczulenie na własną krzywdę przy mimowolnym ignorowaniu przypadków, które wychodzą na twoją korzyść. To nie zarzut, zdarza się.
Sam doświadczyłem chyba niemal tylu pomyłek na moją korzyść, co na niekorzyść. W tym sytuacja, w której kasjerka sprzedała mi wielopak w cenie jednostkowego opakowania, a na moje zwrócenie uwagi, że
Mężczyzna łowca może w obecnych czasach zakopać topór, równo podzielić się koniecznością zdobycia zasobów ze swoją partnerką i wykorzystać zyskany czas na spełnienie się w roli ojca, pracą nad swoim dobrostanem psychicznym itp.
@Networks_PowerCat: Otóż to. To mężczyzna decyduje, czy chce być łowcą, zbieraczem, sraczem, ojcem, piehdolcem czy kimkolwiek innym. Powinno się tworzyć warunki do tego, by mężczyźni realizowali się TAK JAK IM SIĘ PODOBA, w zgodzie ze sobą (przynajmniej
Od lat piszemy o tym, że gazety samorządowe (tzw. gazety władzy) psują lokalną demokrację. Chcemy o tym przypomnieć u progu kampanii przed wyborami samorządowymi. Na stronie: https://siecobywatelska.pl/kampania-wyborcza-w-gazetach-wladzy/ publikujemy nasze stanowisko, które członkini Watchdoga Martyna Regent złożyła dziś również na ręce prezydenta Gdyni, postulując udostępnienie łamów gdyńskiego biuletynu Ratusz — Informacje Rady i Prezydenta Gdyni” również dla innych środowisk, aby mogły przedstawić informacje o swoich działaniach. Zachęcamy do lektury.
@Watchdog_Polska: Na Dolnym Śląsku jest jeszcze ciekawszy przykład. Gmina Lubin, za pośrednictwem kontrolowanej przez siebie spółki, za pieniądze tamtejszych podatników prowadzi portal internetowy wydawany... w innej miejscowości! Konkretniej – we Wrocławiu, gdzie rządzi polityczna konkurencja środowisk, z których wywodzą się lubińskie władze.
Bardzo ciekawy temat, nawet jak na standardy polskiej "demokracji", ale nie widzę, żeby ktoś go poruszał szczególnie... może Wy zaczniecie?
Palacze to podludzie…sytuacja z przed chwili , chuop po 40 pali cienkiego papierosa czem prędzej na peronie żeby jak najwiecej nawciagac się. Pociąg już jedzie a pet nadal cały. Zaciąga się jak szalony by resztę pęta wrzucić na tory… już nie wspomnę o toaletach na lotniskach gdzie wiecznie śmierdzi fajkami bo jaśniepan nie umie wytrzymać bez fajki kilka godzin. No podludzie #p-------y #fajki #palenie #tyton
@ChlopoRobotnik2137: jedyna rzecz, za którą lubię swoje problemy jelitowe. Lubię sobie stanąć przy palaczu, który zasmradza okolicę i zrewanżować się mu soczystym bąkiem prosto w jego stronę. ( ͡°͜ʖ͡°)
mogą zatrudniać pracowników tylko z tej religi i przyjmować uczniów tylko tej religii i nie jest to rasizm bo mają takie prawo.
@robopanda: a kto to finansuje? Przedstawiciele tej religii? Czy kasa idzie z budżetu? W Anglii ogólnie nie ma zbyt dużo katolików, więc to dziwne, jeżeli z budżetu, ale wolę się upewnić.
@robopanda: rząd, czyli podatnicy. Wszyscy podatnicy, nie tylko katoliccy. Więc nie rozumiem, dlaczego mają się oni składać na szkołę, do której nawet nie będą mogli posłać swoich dzieci – zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że katolicy w Anglii są malutką mniejszością. Durne.
Chcesz sobie założyć szkołę, do której – nie wiem – przyjmujesz tylko chłopców na literę A? Spoko! Ale za własny hajs. Łapy
Mirki, pijcie ze mną kompot! Po 6 latach (!) rozwodu ze złą kobietą, Sąd Apelacyjny kilka miesięcy temu przyznał mi - tacie opiekę nad synem :) A dzisiaj, po 4 miesiącach od złożenia wniosku do ZUS, dostałem potwierdzenie o przyznaniu świadczenia 800+ :) Jestem legalnym tatusiem!
@michalku: gratulacje!!! Mam nadzieję, że Wasza (twoja i dziecka) relacja nie ucierpiała za mocno przez ten czas. Macie pewnie wiele rzeczy do nadrobienia. Trzymam kciuki!
połączmy to z faktem iż koło połowa polskich ojców nie wnosi wniosku o opiekę w ogóle. Wychodzi że prawie każdy ojciec, który wniósł o opiekę to ją dostał (pełną lub dzieloną)
w 2016 ojcowie sprawowali opiekę (pełną lub łączoną) w 51.6% przypadków
@hermie-crab: ale zdajesz sobie sprawę, że ta opieka "łączona" polega na tym, że ojciec może widywać dziecko np. raz na dwa tygodnie, albo i raz na miesiąc – co w wielu przypadkach jest fikcją, bo matka po prostu nie wydaje dziecka, gdyż nic jej za to nie grozi? Wyłączne prawo do opieki nad dzieckiem przez ojca to około 4%
@znmd: Nie wiem dlaczego, choć się domyślam. ( ͡°͜ʖ͡°)
Podczas rocznic operacji polskiej NKWD która według niektórych szacunków pochłonęła podobną ilość ofiar co Wołyń też cisza, ci co tak zawzięcie "dbają o polską historię" wspominając ciągle o Wołyniu, o tym wydarzeniu już nie przypominają.
To rachunek za obiad dla 2 osob w restauracji przy bulwarze skladajacy sie z: grillowane świeże kalmary z gotowanymi warzywami, grillowany cały filet z kurczaka z frytkami i jajkiem sadzonym, 0.5l coca cola.
Suma 17,3€ = 74 PLN
Ha
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz