#from (spojlerowo, uwaga!) Nie widziałem, żeby ktoś zwrócił na to uwagę (a jak już, to narzekał, że to była raczej deus ex machina) - trzęsienia ziemi nie brały się z wyrwania butelkowego drzewa (błyskawice i noc jak najbardziej tak). Im bliżej potwory podchodziły do Jade-a (i Tabithy, ale raczej to Jade tu się liczy), tym bardziej ziemia się trzęsła. Nie wiem, czy potwory tego nie wiedzą (co byłoby dziwne) ale
Ten serial to jakiś fenomen socjologiczny k---a oglądam gdzie już mnie totalnie w-----a a oglądam xD Komuś przytrafiło się coś dziwnego a ktoś mówi aaa c--j to nie może być prawda gdzie przypomnę po nocach szwendają się potwory gdzie bez talizmanu to d--a zimna xD 4 sezon a postacie zachowują się jak debile w nic nie wierzą nie dyskutują o tym co im się potrafiło. Jeszcze te krótkie sezony 10 odcinków na
@Michael-Knight: to się nazywa efekt utopionych kosztów, ja ostatnio sobie obejrzałem kilka odcinków S01 i to naprawdę początkowo było dość solidne, więc już człowiek się wkręcił i teraz tylko czeka jakie głupie odpowiedzi dadzą scenarzyści
Pokolenie trzydziestolatków nie jest słabe. Ono zostało wychowane w obietnicy, której świat nie dotrzymał. Dzisiejsi trzydziesto- i trzydziestoparolatkowie są jednym z najbardziej psychologicznie przeciążonych pokoleń ostatnich dekad. Nie dlatego, że „nie chce im się pracować”. Nie dlatego, że są roszczeniowi. I nie dlatego, że „kiedyś ludzie mieli gorzej”.
Ich dramat polega na czymś innym: dorastali w epoce wielkiej obietnicy możliwości.
@solejukowski: kiedyś to brakujące oparcie to była religia, w naszym wypadku katolicka, a więc jeszcze dodatkowo z bardzo dobrze rozpracowaną bazą intelektualną i instytucjonalną. To dzięki temu starsze pokolenia były mniej zagubione mimo obiektywnie dużo gorszych warunków zewnętrznych
@sargento: nie podoba się zakaz handlu w niedzielę? zawsze możesz zrobić zakupy w inne dni nie podobają się kolejki do lekarzy? zawsze możesz leżeć w domu i leczyć się ziołami nie podoba się darcie japy przez żuli n--------h małpkami z żabki po 22:00? zawsze możesz ich nie słuchać
Był kiedyś taki dzień, kiedy po raz ostatni w życiu wypiłem Cherry Coke, zupełnie nieświadomy, że to będzie ten ostatni raz. Gdybym wiedział, to na pewno potraktowałbym tamten moment z większym szacunkiem.
@phaxi: a ja pamiętam że lubiłem przyjemniutki słodko rześki smak tego:
i dokładnie pamiętam, jak z 15 lat temu zmienili skład i nagle wrażenia były jak po wypiciu rozcieńczonego ludwika z cukrem od tego czasu mdli mnie od samego patrzenia na to nu lipton jak stoi w sklepie
@michalxd21: jedyna nowa gra od mass effect 3 która mnie wciągnęła i którą przeszedłem w całości jarając się graniem tak jak kiedyś jako nastoletni chłystek nawet tego słynnego bedżmyna 3 pomęczyłem trochę i na etapie novigradu mehłem i odstawiłem w kąt chodzi o to, że to było świeże, stymulowało te niteczki pod kopułą
@monky: uwaga protip: tak działa prawie każdy obecnie biznes w Rzeczpospolitej Temkrajskiej:
ziarna kakaowca hoduje, podlewa roundupem, pakuje na żuka i wysyła statkiem za 0,49 USD za kg ten sam 1 plantator obszarnik słup podstawiony przez jakieś Cargill czy inny ADM,
potem hurtownik w europie to odbiera z kontenera razem z martwymi niewolnikami, zagubioną kok**ną i tarantulami i sprzedaje do 3 wielkich producentów
producenci operują na wielkich zleceniach kontraktowych z marżą 0,01%, właściciele marek
@Warcomx: przecież ten samochód nawet w takim stanie jest wytrzymalszy strukturalnie niż nowa kia ceed z nadwoziem zrobionym ze stopu liści paproci i czekolady mlecznej
Mirki, co się dzieje w tej części Polski zaznaczonej na mapie tym kształtem? Można jeszcze ewentualnie podciągnąć dalej na wschód Kaszuby i kilka kolejnych lokalizacji na południe w kierunku Wrocławia. To przecież potężny kawał terenu, a tymczasem zero obecności w mediach, internecie. Brak dużych miast (największe to chyba #pila i #gorzow), brak ważnych, głośnych wydarzeń może z wyjątkiem Woodstocka czy tam Polandrocka w Czaplinku. Co tam się
@Mariusz_Datecki: wszystko fajnie, tylko jest jeden mankament: choćbyś miał wszystko obcykane na tip-top, rozpracowane w którym miejscu pojawi się Banan Luz żeby szybciej kliknąć, ogarniasz kupowanie kilu sztuk itd, to i tak to wszystko musi poczekać w kolejce bo - niezależnie, czy to Bieda, Lidl czy Auczan, to
J----E POLACZKI
muszą najpierw wyładować rzeczy z kosza na półkę potem zeskanować odkładając luzem na
Nikt mi nie wmówi, że 50 metrów to coś więcej, niż przestronna kawalerka. Nie da rady przebywać na takim metrażu w np 3 osoby i nie zwariować. Gdzie przyjąć gości? gdzie wypocząć po kołchozie? gdzie przenocować rodziców? gdzie wyprawić czyjeś urodziny? jeśli jeden pokój jest dla dziecka to tobie i żonie zostaje 18 metrowy salon - na spanie, osobiste rzeczy, szafy, półki, suszarkę na ubrania itp itd, przecież to koszmar. Nie dziwię
@Zopyross: różnie u ludzi bywa jak to wszystko jest na jednej szali, a na drugiej szali siedzenie jako czeladź służąca na 1 pokoju z wspólną kuchnią z w-----------i rodzicami na dalekich obrzeżach powiatowego, to czasem ludzie wolą się w takiej klitce przemęczyć
Nie widziałem, żeby ktoś zwrócił na to uwagę (a jak już, to narzekał, że to była raczej deus ex machina) - trzęsienia ziemi nie brały się z wyrwania butelkowego drzewa (błyskawice i noc jak najbardziej tak).
Im bliżej potwory podchodziły do Jade-a (i Tabithy, ale raczej to Jade tu się liczy), tym bardziej ziemia się trzęsła.
Nie wiem, czy potwory tego nie wiedzą (co byłoby dziwne) ale
a i jeszcze gnostycyzm to duży protip