Pocieszcie Mireczki i Mirabelki. Dziś jest dzień urodzin mojej byłej. Rozstaliśmy się pół roku temu. Rzuciła mnie. Przewidywałem bolca na boku, lecz potem z nikim się że tak nie powiem nie bujała po mieście. Mocno ją kochałem i pewnie jeszcze sporym ją uczuciem ją darze. Dziś dzwoniłem do niej z życzeniami, tak po prostu, żeby zachować kulturę i twarz. A ona nie odebrała i jeszcze napisała smsa: że mam tylko pisać
Pocieszcie Mireczki i Mirabelki. Dziś jest dzień urodzin mojej byłej. Rozstaliśmy się pół roku temu. Rzuciła mnie. Przewidywałem bolca na boku, lecz potem z nikim się że tak nie powiem nie bujała po mieście. Mocno ją kochałem i pewnie jeszcze sporym ją uczuciem ją darze. Dziś dzwoniłem do niej z życzeniami, tak po prostu, żeby zachować kulturę i twarz. A ona nie odebrała i jeszcze napisała smsa: że mam tylko pisać












Mirki, nie bardzo mogę się zdecydować co zrobić.
Brać pracę w korpo, z niezłymi zarobkami (na początek 16 zł/h netto, realna szansa na 20zł/h), ale zupełnie niezwiązaną z kończonymi studiami
czy staż w zawodzie, ale u janusza biznesu, na którym to stażu na umowie zlecenie będę ,,pomocnikiem" od wszystkiego (łącznie z rzeczami które teoretycznie wykraczają poza moje kompetencje), za 7 zł/h netto
Co wy na to? Co byście zrobili?
#studbaza #
Jaki zawód w korpo a jaki u Janusza?
Jaki będzie bardziej perspektywiczny?