na moim poprzednim osiedlu ciagle sie ktos o cos z------l (cisnienie wody za niskie, a to na korytarzu szerokim na 3 metry ktos postawil rower i to wielce komus przeszkadza itd, jedni panstwo prali prywatne brudy na grupie osiedlowej ws rozwodowej, chlop sie ostatecznie powiecil), zarzad/administracja zmienila sie jak tam mieszkalem przez 6 lat przynajmniej z 3-4 razy (mysle ze moglo byc wiecej, ale byl taki okres, ze duzo pracowalem w delegacjach

Das_Ungeheuer_von_Danzig












