@akwajuk21: mogę sporo o Włoszech. Ciekaw jestem co takiego jest do załatwienia z rzeczy okołozakupowych, bo z tego co wiem, (z praktyki) to musiałem jedynie codice fiscale sobie załatwić (przed zakupem), ale to 1h w Agenzia Entrata zajęło, po uprzednim umówieniu wizyty na konkretną godzinę :). No chyba że w Bari to wygląda inaczej, i formalności jest więcej, ale wątpie.
@akwajuk21: codice fiscale - jak sie załatwia przez ambasadę w Wawie to pewnie tak (pewnie to trwa), bo nie są za bardzo chętni. Jak się załatwia w Agenzia Entrata lokalnie, na miejscu, a w każdym większym miesćie mają placówkę, (trzeba sprawdzić), to zajęło to mi i żonie dokładnie godzinę, po wcześniejszym zabookowaniu tejże godziny w ich systemie online. Potrzebowaliśmy dowodów PL, dobrego uzasadnienia, po co nam to (pomaga np. jakikolwiek
pomieszkujemy/bywamy (part time), więc nie kupowaliśmy na wynajem tylko dla siebie, i stąd też nie liczyliśmy np. ROI. (wiem że byłoby/będzie na minusie, ale z drugiej strony dla siebie to człowiek mniej się tym przejmuje :)). Fajnie ciepłe miejsce, na starość, za 1/4 ceny za m2 tego co w okolicy (typu top5 w PL) trzeba wydać...
@b3rserke: Fajnie, bo tytuł chwytliwy, ale zdanie z tego co pamietam to wyjęte z kontekstu. O dziwo to było Midla, że 'jeśli się pojawi kolejny program typu bk2%, to ceny wystrzelą o 20% w 30 miesiące', i że to jest generalnie złe dla rynku (pamiętajcie - to Midel, a się chyba najrozsądniej na panelu wypowiadał, bo to z tego słynnego panelu, 4 jeźdzów apokalipsy prawie :)).
@Wielka-Polska-Betonowa: w sumie racja. Rynek póki co cały czas jeszcze dyskontuje niebyłe bk0%. Ale sentyment powoli się zaczyna zmieniać. A jak przejdzie punkt krytyczny to będzie FOMO na sprzedaży :) I może na pare kolejnych lat będzie spokój, bo wielu pseudo-inwestorów się tak sparzy ('to the moon' until does not), że nie będą już napędzać popytu. Co mądrzejsi (lub co bardziej doświadczeni i więksi inwestorzy aka flipperzy aka scalperzy), patrząc
#nieruchomosci Inne miasta wchodzą w dupę deweloperom, ale Łódź wchodzi w dupę deweloperom i fliperom. Co się dziwić. 39letni wiceprezydent, który miał konferencję dzisiaj z Midelem na temat „przyszłość biznesu” w mieście ma już 7 mieszkań inwestycyjnych. Zuch!
@zbyszko-z-bogdanca: oh łał: - pan wiceprezydent A.W -> mieszkanie + 7 nieruchomości, i pewnie związane z tym przychody z najmu 85k, żona - 80k - pan wiceprezydent T.P -> dom (300m2) + 7 nieruchomości, - pan wiceprezydent A.P -> domy - jeden w całości, w drugim 1/6 udziałów, mieszkania - 2 (częściowe udziały), inne nieruchomości - 6 gruntowych,(udziały od 1/6 do 1/3) też z budynkiem handlowo-usługowym - pani wiceprezydent M W-M -> dom,
Pytanie z ciekawości - ktoś zainwestował w Gruzji (np. słynne Batumi) i/lub analizował realne ROI, całościowy kontekst (logistyka, geopolityka, jakość, terminowość realizacji, itd)?
Obejrzałem sobie p. Midela, gdzie o tej Gruzji się wspomina, te wszystkie fitlovers, gościa z WhitePalm/Gumbati/Portline (p. Lemke), poczytałem trochę na reddit, posprawdzałem na booking, i w głowę zachodzę, jak to się ma spinać nawet na takim mocno podstawowym ekonomicznym poziomie? :) Ceny już wysokie (np. w porównaniu do
@PanieAreczku: idealista, casa.it (ale tu jest dużo duplikatów, z idealisty, bo maja jakis deal), immobiliare.it i też subito.it (mniejszy portal, ale często jest tak, że lokalne agencje idą w subito, jak np. kończy im sie jakiś pakiet na idealista, więc na subito mogą się znaleźć takie których nie ma gdzie indziej). Idealista ma fajne wyszukiwanie, i interfejs. Z kolei Immobiliare ma fajne trendy cenowe (klikasz na mapce, i widzisz, z
@MatthewDuchovny: Włochy - mega prosty zakup dla obywatela UE. Z formalności - trzeba mieć jedynie włoskie Codice Fiscale (ala nasz NIP), i tyle. Jak ma się coś wybranego, dogadane ze sprzedającym co do ceny, to 2-3 tygodnie na przygotowanie umowy notarialnej i można się wprowadzać. Koszty notarialne, prowizja agencji i podatek od zakupu drugiej nieruchomości (poza tą w PL) - ok 10% w sumie. Rocznie podatek ok 1% (jako seconda
@tomaswoj: A no i co do codice fiscale do wyrobienia na miejscu, w 1-2h w urzędzie (Agenzie Entrata). Można (a wręcz należy) umówić się wcześniej przez internet na konkretny dzień i porę (w konkretnym urzędzie). Mając dowód polski, i sensowne uargumentowanie dlaczego się chce (bo np. chcemy kupić nieruchomość) i np. jakiś papier od agencji (chociażby jednej, że widzieliśmy coś, podpisaliśmy umowę, itd) - to po 1h mamy nasz kod.
@MatthewDuchovny: Piza/Rzym - może być ciężko, zwłaszcza nad morzem i w jakiejś większej miejscowości (bo to Toskania i Lazio, więc jedne z najpopularniejszych turystycznie rejonów). Neapol prędzej. Zerknąłbym w okolice Viareggio (Toskania), zdaje się że 45-60m do lotniska w Pizie. I tam sensowniejsze w okolicy 1500e/m2 (więc nadal nieźle) Popatrzyłbym też na okolice Bari (Puglia). ale nie samo Bari, ale Molfetta, itd.
No i w Falconarze/Anconie jest lotnisko międzynarodowe też :)
Więcej nie kojarze. Warto, jak już się zacznie szukać w danym regione - zobaczyć na strony konkretnych agencji które już tam działają (te można złapać z Idealisty). Czasami (rzadko ale się zdarza) mają ogłoszenia u siebie, których nie ma (jeszcze) na tych w/w. Można złapać okazje na wczesnym etapie.
Mireczki, jakie trendy obserwujecie w cenach nowych domów wolnostojących/bliźniaków/szeregówek? Okolice Krakowa które śledzę to ciągły trend wzrostowy. Jak to wygląda w okolicach innych miast? Jest szansa na jakieś spadki bądź odwrócenie trendu?
@gryfik1989: zaraz koło mnie (północ Krakowa, ok 3km od granic miasta, dobrze skomunikowane okolice, z apteką/przychodnią/sklepami dość niedaleko, i 2 autobusy podmiejskie do KRK) - 2 bliźniaki x 2 połówki (czyli w sumie 4 połówki) - z tego co wiem 2/4 sprzedane raptem, pozostałe 2 stoją. 200m ode mnie - osiedle 8-10 połówek, nie sprzedane, kolejne powstaje, z 'przedsprzedażą' w tej samej cenie, ale odbiór to połowa 2021. Generalnie 11
@gryfik1989: wolnostojących nowych (stan developerski) szczerze mówiąc nie widziałem dużo w okolicy (a przeglądam dość regularnie). Z tego co widziałem pojedyncze sztuki, to przy metrażu 120-130m2 i działce koło 6a cena jest koło 650k i więcej.
Na wtórnym wolnostojący w rozsądnej jakości najtańszy jaki widziałem w okolicy to 930k (działka koło 6a, metraż koło 150m2). A później już w okolicach 1M i więcej.
@gryfik1989: spoko, jak są takie ceny na południu to luz. Zawsze mi się jednak wydawało że generalnie zagęszczenie zabudowy na południu jest większe niż na północy, ale może to tylko pozory (z perspektywy okazjonalnych wycieczek Zakopiańską i dalej :)). Co do dojazdów to akurat ode mnie (Modlnica i okolice) np. w rejony AGH można dojechać samochodem w jakieś 12-15 minut. Bardziej boli dojazd na samo południe KRK (jak ktoś akurat
Na rynku najmu krótkoterminowego robi się gorąco. Upadł Wolska Aparthotel należący do notowanej na giełdzie spółki City Service. A miało tylko rosnąć...
ale zauważcie, że (za pierwszym skrinszotem jaki jest w artykule) - wystarczyło raptem 2 tygodnie lock-downu, i już zgłosili wniosek o bankructwo/upadłość? Czy po prostu zrobili to wyprzedzająco (wiedząc jak się to potoczy, i nie mając perspektywy)? Trochę to niepokojące, że juz po 2ch tygodniach można tak dramatycznie stracić płynność. No chyba że to kombinacja straty za 2019 + perspektywy...
@Sarok: obserwuję rynek wtórny mieszkań 100m2+ w jednym z największych miast w PL. Póki co, od początku marca, kiedy spisałem (i zacząłem śledzić) ceny 20-30+ interesujących mnie nieruchomości w raptem jednej widziałem obniżkę ceny ofertowej o ok 7% (nastąpiła w ostatnim tygodniu maja). Pozostałe bez zmian. Ale nie 'testowałem' jeszcze widełek negocjacyjnych poszczególnych ofert.
Wiecie że nadchodzi rekordowy popyt na mieszkania ? Pokolenie 2000 już szczerzy kły na te piękne apartamenty z kartonu 15m2 w luksusowych willach np. po 7k z metra na białołęce z szybkim dojazdem do centrum xD Nadchodzą rekordowe czasy popytu dla deweloperów będzie się działo te mieszkania po prostu nie mogą stanieć nawet w obliczu katastrofy demograficznej, SAFE HAVEN to SAFE HAVEN ( ͡°͜ʖ͡°) słuchajcie Tórka
@affairz: tak, to prawda, że w fabryce na taśmie czy w markecie zdalnie nie popracujesz. Pytanie natomiast ile fabryk z taśmami i marketów jest w centrach miast, gdzie nieruchomości są najdroższe. Do marketu na obrzeżach, czy fabryki z taśmami na jeszcze mniejszych obrzeżach łatwiej czasami i szybciej dojechać z wioski obok miasta niż z centrum miasta. Taka prawda. Jak jeszcze się pojawią obwodnice większości dużych miast, to wjazd do centrum
@elf_pszeniczny: hot deski (to załatwi rotację różnych ludzi na ograniczonej ilości biurek w tygodniu). Firmy, zwłaszcza duże, globalne z wielkim entuzjazmem zaczną ciąć koszty (np. stałe, najmu przestrzeni biurowych), jak zobaczą że można to zrobić, bez wpływu (a czasami nawet pozytywnym, ze względu na brak frustracji codziennymi dojazdami) na wydajność. To już się dzieje w niektórych drogich miejscówkach europejskich. Większość naszego londyńskiego staff'u pracuje zdalnie (z domu), niewielka ilość hotdesków,
@elf_pszeniczny: ale twoja czy moja opinia (btw. taka sama jak twoja) o hotdeskach nie ma większego znaczenia w perspektywie globalnych oszczędności :) Ktoś inny podejmuje takie decyzje, a nam pozostaje się do nich dostosować... :P
Dziwna sprawa. Z jednej strony obserwujemy poważne ograniczenia w dostępności kredytów hipotecznych, a z drugiej analitycy przekonują, że ceny mieszkań nie spadną. Kto ma rację?
LOL. Nie spodziewam się jakichś dramatycznych spadków cen (poza jakimiś pojedynczymi przypadkami, jak sprzedający ma przysłowiomy nóż na gardle), ale niektóre z argumentów w w/w artykule za hamulcem spadku cen to jakiś śmiech.
Np. punkt 3 - 500+. Poważnie? 500pln ekstra na dziecko miesięcznie to jakaś kropla w morzu cen nieruchomości. Zwłaszcza że to nie jest w większości przypadków opcja długoterminowa (np. w przypadku nastoletnich dzieci, to jest horyzont raptem 5-8 lat pewnie
Kontraktacja nowych lokali spadła nawet o ok. 70%. Wygasł popyt ze strony kupujących na własne potrzeby jak i inwestorów, którzy czekają na spadek cen. Kupujący mieszkania w ostatnim czasie podejmowali też działania prowadzące do rozwiązywania zawartych już umów.
@alex-fortune: marża z definicji to różnica między tym co dał klient, a kosztami wytworzenia. Więc tak, wszystko inne wzrosło, ale te 20-30% marży developera to jest właśnie jego zarobek na czysto. Czyli jak sprzeda m2 mieszkania za 10k, to 3k jest czystym zyskiem. Jest więc przestrzeń na spadek w samej marży.... niezależnie od wzrostu kosztu działek, robocizny, itd. Po prostu developer zarobi mniej na czysto....A jak nie chce mieć marż
@dbcoop: eee, mnie zawsze rozbrajały dalekie wschodnie rubieże Nowej Huty, tak pod Tropiszowem. Tam jest w linii prostej prawie 20km do Rynku Głównego. Jakby zatoczyć koło o tym promieniu to w Krakowie mielibyśmy min. Ojcowski Park Narodowy, Skałę, Skawinę oczywiście, i Głogoczów. A Dobczyce były przedmieściami :P
@goferek: ale Modlnica czy Zielonki (zwłaszcza południowa strona) to są tak ze 2 razy bliżej rynku/Starego Miasta niż Swoszowice :P Ale fakt - jest to wkurzające. Z drugiej strony - ludzie szukający czasami z założenia odrzucają inne miejscowości, a tu sie może okazać, że kurcze - wcale nie jest to tak daleko jak się wydawało. I miejscowosc!=Krakow -> -10% na starcie do ceny :P
@krzesimir: Kraków administracyjnie jest asymetryczny mocno. Stąd np. moja preferencja północno-zachodnich obrzeży (mieszkam akurat w Giebułtowie) vs. południowo wschodnich. To m.in wynika z tego że dzielna wioska Gallów (Zielonki) skutecznie odpierała zakusy Rzymian (Kraków) poszerzenia terytorium :P Ale obstawiam, że za parę lat nie ma zmiłuj - Modlnica/Modlniczka i południowe rubieże Giebułtowa, i część Zielonek zostaną wchłonięte do miasta. Jak się jedzie Glogera to tam już mocno się zaciera granica
Ja prdl...., niech lepiej polepszą siatkę połączeń komunikacji publicznej (na obrzeża miast) za te kasę, to będzie większy pożytek dla ludzi którzy szukają swoich mieszkań/domów. Takie pieniądze to śmiech przy kosztach nieruchomości (w rozmiarach dla rodzin) rzędu 400-500k...
Od wybuchu pandemii około 20 procent nabywców mieszkań zgłosiło chęć odstąpienia od kupna mieszkania - wylicza Polski Związek Firm Deweloperskich. Wśród nich jest wielu tzw. fliperów, którzy kupują mieszkanie, odnawiają je i sprzedają drożej.
@highlander: tyle że tu jest mowa o nowych mieszkaniach, które takie osoby zakupiły, a nie o starych zapuszczonych, itd. Więc jeśli ktoś "kupił" coś takiego wpłacając np. 10% wartości, i czekając na zakończenie budowy (gdzie się wpłaca resztę), i nic z tym nie planuje zrobić (np. wykończenia), tylko odsprzedać cesję (zaraz pod koniec budowy inwestycji), tak że już ktoś inny dopłaca te 90%, i na tym zarabia, to tak, jest
heh, sami eksperci od bliźniaków tutaj, ale pewnie mało mieszkających w takowych. Ja akurat mieszkam od 11 lat :P.
Moje uwagi co do w/w: - taki garaż spisałbym na straty przy szerszym samochodzie. Jak są w rodzinie rowery, hulajnogi, inne sprzęty, to pewnie tam wylądują, i już nie będzie miejsca na auto, ale jak jest podjazd przed domem, to też OK. - brakuje mi trochę "kotłowni/pralni" na dole. My mamy akurat za garażem i to