245 689 + 43 + 30 + 50 = 245 812
Dużo się nie działo, to był tydzień odpoczynkowy przez kolejnym miesiącem wyjazdów co weekend, na grube kilometry.
Wczoraj jeżdżąc gravelem po okolicach Dusznik, złapała mnie sroga burza z gradem. Stałam w środku lasu, pioruny waliły, deszcz i grad leciały z nieba gęsto, a temperatura spadła o
10 stopni. Przeczekałam tak całą akcję, wygrzebałam się z zaspy gradu i jak się zaczęło przejaśniać, to ruszyłam w błotnych potokach do domu. Z każdą chwilą się robiło coraz słonecznej, a wszystko zaczęło parować. Klimat oceńcie sami ;) więcej zdjęć w komentarzach!
#
Dużo się nie działo, to był tydzień odpoczynkowy przez kolejnym miesiącem wyjazdów co weekend, na grube kilometry.
Wczoraj jeżdżąc gravelem po okolicach Dusznik, złapała mnie sroga burza z gradem. Stałam w środku lasu, pioruny waliły, deszcz i grad leciały z nieba gęsto, a temperatura spadła o
10 stopni. Przeczekałam tak całą akcję, wygrzebałam się z zaspy gradu i jak się zaczęło przejaśniać, to ruszyłam w błotnych potokach do domu. Z każdą chwilą się robiło coraz słonecznej, a wszystko zaczęło parować. Klimat oceńcie sami ;) więcej zdjęć w komentarzach!
#







































#sejm