33% frekwencji to wcale nie tak mało biorąc pod uwagę że w wyborach samorządowych było 45,5%, żeby wyrównać hipotetycznie wynik do 50/50 to trzeba byłoby mieć z 70% frekwencji, a to prawie że abstrakcyjne patrząc po ilości jaka była wcześniej. Także nie odwołała Miszalskiego radykalna mniejszość jak niektórzy chcą usilnie udowodnić tylko większość zwykle zaangażowanych w wybory w Krakowie. #krakow #polityka

Abaddon_Profanator












