Zmywanie ręczne to dramat technologiczny. Wprowadziłem stanowiskową instrukcję pracy i żona rzuca talerzami xD
Mireczki, ale się o------o xD Jako inżynier nie toleruję marnotrawstwa energii. Nie mamy w domu zmywarki (brak miejsca w obecnym layoucie kuchni), więc zmywanie to proces ręczny.
Patrzyłem jak żona zmywa i serce mnie bolało, zero sekwencji, losowy dobór detali, niepotrzebne cykle płukania. Wczoraj wieczorem jak poszła spać, wykleiłem nad zlewem instrukcję stanowiskową (SOP). Wszystko dokładnie opisane. Segregacja detali według
Mireczki, ale się o------o xD Jako inżynier nie toleruję marnotrawstwa energii. Nie mamy w domu zmywarki (brak miejsca w obecnym layoucie kuchni), więc zmywanie to proces ręczny.
Patrzyłem jak żona zmywa i serce mnie bolało, zero sekwencji, losowy dobór detali, niepotrzebne cykle płukania. Wczoraj wieczorem jak poszła spać, wykleiłem nad zlewem instrukcję stanowiskową (SOP). Wszystko dokładnie opisane. Segregacja detali według





































Rok 1980. Luizjana, USA.
Tego dnia spokojne jezioro Peigneur nagle stało się centrum jednej z najbardziej niezwykłych katastrof technicznych XX wieku.
Wszystko zaczęło się od rutynowego wiercenia naftowego. Inżynierowie firmy Texaco byli przekonani, że pracują na stabilnym gruncie. Popełnili jednak fatalny błąd w obliczeniach współrzędnych. Tuż pod dnem jeziora znajdowała się ogromna kopalnia soli Diamond Crystal — sięgająca niemal 400 metrów głębokości.
Wiertło o średnicy 35 centymetrów przebiło jej strop.
źródło: image
Pobierz