@wypopekX: Nie jestem tchórzem, mam odwagę mówić o tym co mi się nie podoba. Bogaci ludzie wyjadą, a ja będę popychadłem, ale w innym kraju jak wyjadę. We własnym też jestem więc w sumie nic się nie zmienia. Jaki w tym interes? A jakby Polska coś miała wygrać i przeżyłbym jakimś cudem wojnę, to mieszkania darmowego nie dostanę za zasługi wojenne w podziękowaniu od ojczyzny. To po co walczyć?
@lami: Nie, tak nie jest. Nosacz zwyczajny będzie trzymał latami - dopóki nie pęknie sentyment. Po 2008 roku sentyment sobie pękł, a ludzie puszczali ceny i po 50% z ichniejszych szczytów.
@Icouldbeyourmom: Z pewnością, Rosja nie może sobie z Ukrainą poradzić, ale ma dotrzeć do Wisły "stosunkowo szybko". Lotnictwo nawet tylko europejskiego NATO, całkowicie wyeliminowałoby im logistykę. Bo wojna z NATO (nawet tyllko tym europejskim) nie wyglądałaby tak jak wojna z Ukrainą, wbrew pozorom. Lotnictwo odgrywałoby kluczową rolę, a tutaj europejskie NATO ma znaczną przewagę, szybko osiągnęłoby supremacje powietrzną i cała logistyka, wszystkie ciężarówki, magazyny z bronią, amunicją, zostałyby wyeliminowane. I
@Nakrecany_samotny_spacer: Głos rozsądku ginący pośród ścieku troll kont. Mam bardzo zbliżone przemyślenia odnośnie sytuacji. Bać to się trzeba było w 2022. No i można się pocieszać że to ostatnia kadencja Trumpa. Wróci do władzy znowu ktoś z demokratów. Jeszcze niecałe 4 lata
Najlepsze w tej nawijce o dezercji jest poziom degeneracji osiągnięty przez wykopków ze szczególnym uwzględnieniem spadkowiczów z #nieruchomosci. Już tłumaczę na czym ta degeneracja polega. W czasie każdego konfliktu zbrojnego istnieli ludzie, którzy się bali i uciekali nie czując w sobie potencjału na bohatera. Normalna ludzka sprawa. Te próby ucieczki kończyły się różnie, ale przyjęte było, że jest to raczej coś wstydliwego, co człowiek później ukrywa przed znajomymi i
@wypopekX: ja nie wiem, wykopki się coś odkleiły ostatnio. Czasy się zmieniły, nikt nie ma zamiaru walczyć i chronić majątków bogatych ludzi realnie nie mając nic własnościowego. Rzeczy które my, obywatele dostajemy od państwa są tak gówniane że nie żadnego dobrego powodu żeby stanąć do walki w czasie mobilizacji, jeśli kraj by dbał o obywateli narracja na pewno byłaby zupełnie inna.
Widać, że Ciocia była ambasadorem, bo pożegnała nas jakbyśmy byli co najmniej jakąś międzynarodową organizacją, Czerwonym Krzyżem czy Zakonem Maltańskim.
Bogaci ludzie wyjadą, a ja będę popychadłem, ale w innym kraju jak wyjadę. We własnym też jestem więc w sumie nic się nie zmienia.
Jaki w tym interes? A jakby Polska coś miała wygrać i przeżyłbym jakimś cudem wojnę, to mieszkania darmowego nie dostanę za zasługi wojenne w podziękowaniu od ojczyzny. To po co walczyć?
@wypopekX: xDD