Miesiąc kończę z nabieganymi 456 kilometrami. Wspaniały to był okres czasu. Zgubiłem lekko ponad 3kg, waga dalej leci w dół. Średnie tempo ze wszystkich treningów w okresie całego miesiąca wynosi 4:23/km. Przy tej objętości to absolutny rekord, bo nie dość że nigdy nie nabiegałem tak dużo kilometrów (w peak'u najwięcej biegałem 400km - nie więcej), to znacząco przyspieszyłem nawet na luźnych wybieganiach. Bazy zacząłem tłuc przy
@Fuzuyaku Oczywiście, każdy lepszy wynik biorę w ciemno ale nie wiem czego się spodziewać. Ten półmaraton w 1:20 to moje nemezis bo miałem dużo podejść i się nie udało. Po prostu nie wierzę w dużo lepszy czas, ale miło będzie się pozytywnie zaskoczyć xd
Stwierdziłem, że zacznę biegać. Buty za 650 kupione. Skarpetki za 70. Garmin za 2200. Jeszcze nie biegałem ani razu XD Ale w weekend obiecuję. #biegajzwykopem #bieganie
@Cyngieldup: na podstawie badań wydolnościowych z pomiarem stężenia mleczanu we krwi. Wysokotętnowiec jestem, np. taki maraton w ~2:50 lecę na średnim tętnie ~177bpm
Trening jakościowy z akcentem na 6 powtórzeń: 4 minuty biegu trudnego z 3 min przerwy w truchcie.
BT wszedł średnio po 3:24/km. Trening taki se, chciało mi się ciągle siku, dwójka też już była u wrót, potwornie zimno dziś no i ogólnie czuję się zmęczony. Ale trening musiałem odbyć, nie ma poddawania się. Jednakże cieszę się, że mam już to za sobą.
Dzisiaj wpadł bieg spokojny plus 8 rytmów 100/100. Po treningu musiałem trochę podjeść, zrobiłem sb refeed bo czuję się bardzo zmęczony. Deficyt kaloryczny i duża objętość trenigowa dają się we znaki.
Zestawienie tętna spoczynkowego i HRV z ostatnich siedmiu dni. Odkąd redukuję, zgodnie z oczekiwaniami, widzę znaczącą poprawę w parametrach. Pułap tlenowy wskoczył dzisiaj na 60 i dalej jest mocny trend wzrostowy praktycznie z treningu na trening, elegancko
@enron: Przy aktywności bieg na stadionie Garmin podaje dystans w metrach :D A z niej korzystam biegając na stadionie bo uwzględnia ona tor po którym się biega (trzeba sobie ustawić przed biegiem)
Tydzień kończę spokojnym wybieganiem. Klasycznie, miało być 2h ale spóźniłem się na SKM'kę i następna była za 30 minut. Stwierdziłem że szybciej dobiegnę na chatę i odrobinę mi się trening przedłużył - oczywiście dobiłem do czeskiego papatonu!
W tym tygodniu udało się nabiegać 119,5 km. Nie czuję tego w nogach. Mało tego, przez ostatnie dwa tygodnie mam wrażenie że mogę w bieganiu góry przenosić - świat
60 minut biegu spokojnego, bez większych historii.
Po biegu zjadłem przysmak podiebany od kolegi @Soothsayer t.j. ryż z rodzynkami. Smaczne. Dodałem od siebie białeczko z kfd, odrobinę masła orzechowego i łososia żeby podbić białko i tłuszcze. Tnx
60 minut biegu spokojnego na bieżni
FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜
źródło: 1000027502
Pobierzźródło: 1000027503
Pobierz