Mimo wczorajszego treningu tętno spoczynkowe spadło do 46, HRV zaczyna rosnąć (93ms). Organizm wraca do normalnego działania i dobrze przyjmuje rozruch.
Powolny powrót do biegania po chorobie i kuracji antybiotykowej. Niestety przez chorobę nie udało się wystartować w biegu ultra w zeszły piątek. Bieg na który czekałem cały rok... Nic to, czasami tak bywa - nie miałem na to żadnego wpływu. Najważniejsze teraz to pozbierać się do kupy i rozpocząć przygotowania pod maraton w Lizbonie. W tym tygodniu planuję same rozruchowe biegi, mam nadzieję że od przyszłego
Wyjazd w Karkonosze z lovely słodziakiem @enteropeptydazaʕ•ᴥ•ʔ Było bardzo aktywnie: pierwszego dnia zdobyliśmy Śnieżkę, drugiego dnia wycieczka na Śnieżne Kotły i trzeciego dnia creme de la creme - czyli bieganie po szlakach. W ramach wycieczki biegowej pobiegliśmy z Karpacza Dolnego na Karpacz Górny i dalej wbieg na Mały Staw, następnie powrót do miejsca startu innym
Wczoraj 15km bs Dzisiaj mocniejsza robota - leśne dziady z wbieganiem pod górę na dystansie 1,5km, potem zbieg i tak powtórzone 5 razy. W sumie wpadło blisko 450m wzniosu. Dobra więcej nie będę pisał bo idę spać
Kolejne leśne dziady, tym razem była to niedzielna wycieczka biegowa po trójmiejskim lesie z ukochaną @enteropeptydaza乁(♥ʖ̯♥)ㄏ W sumie wpadło ~540m wzniosu, trasa przez pierwsze 6km mocno techniczna (sporo wzniosu, strome zbiegi i wąziutkie, ledwo wydeptane i nieuczęszczane ścieżki) - dalej już kurs prowadził nas przez bardziej uczęszczane przez ludzi szlaki. Pogoda ideolo na wypad do lasu. Myślę że spokojnie moglibyśmy biec dalej,
40km+ nabite w nowych bucikach. Adizero Boston 12 - fajne tempówki ale trigeruje mnie to że nie da się ich założyć i zdjąć bez ich sznurowania. (╯°□°)╯︵┻━┻ Od zawsze jak raz zawiążę buty to już do swojego końca sznurówki pozostają zawiązane xD
Dzień dobry, witam szanowne grono. Kolejny bieg z cyklu 'leśne dziady' wraz z nabijaniem wzniosu. Dzisiaj był to long run na spokojnie. Wpadło lekko ponad 340m wzniosu, elegancko. Tydzień zamykam z 95km na liczniku.
Kolejny bieg z cyklu 'leśne dziady'. Nabite 300m+ wzniosu, cool. Bilans biegu: 3x sikałem, 1x bliskie spotkanie trzeciego stopnia z płytami jumbo czego efektem są podrapane ręce, noga i d00pa
@scorp02 jedziemy panowie. Szczęście w nieszczęściu że nie pierwszy raz się przewracam i potrafię od razu się przetoczyć jak beczka więc praktycznie bez zatrzymania się wstałem i kontynuowałem bieg xd
Dzisiaj wpadł rytuał biegowy z nabijaniem wzniosu, tak zwane leśne dziady. Wbieganie 1,5km ciągiem pod górę (jeden wbieg 85m wzniosu), nawrotka w dół i tak cztery rundeczki. Łącznie wpadło 360m wzniosu. Podczas wbiegania pod górę pracowałem na samym początku Z4 przy tempie ~5:10/km, natomiast zbiegając trzymałem tempo na poziomie ~3:50/km oraz na tętnie w granicy Z2 i Z3. Dzisiejszy trening symulował warunki ścigania się w trailu z
Witam po roku wracam do biegania. Udało mi się nawet nie stracić zbytnio formy, jestem zadowolony. Pozdrawiam :)
#sztafeta #bieganie #biegajzwykopem #babsk
Skrypt | Statystyki
źródło: 3
Pobierz