51 396,50 - 14,37 = 51 382,13
Wczoraj ostatnie szybsze przebieranie girami przed Rygą.
Najpierw rozgrzewka, potem 6km tempem maratonu i muszę przyznać, że weszło spokojniutko. Tętno mimo ciepełka nie wywaliło w kosmos, więc to dobry znak.
Potem
Wczoraj ostatnie szybsze przebieranie girami przed Rygą.
Najpierw rozgrzewka, potem 6km tempem maratonu i muszę przyznać, że weszło spokojniutko. Tętno mimo ciepełka nie wywaliło w kosmos, więc to dobry znak.
Potem








W tym tygodniu tapering, dziś rano zaliczony rozruch, a jutro ogień na tłoki w Białymstoku, lecę po rekord i złamanie 1:30.
Pogoda zapowiada się topka, przygotowany raczej jestem dobrze, głowa nie przeszkadza, co może pójść nie tak?
Powodzenia wszystkim startującym w ten weekend.