Byłem w miniony weekend w Zgorzale pod Warszawą (Piasecznem) i nigdzie dotąd nie widziałem tak intensywnej zabudowy segmentowej jak tam. Działki wykorzystane co do centymetra, a niektóre szeregówki ciągną się po horyzont. Nigdzie żadnej infrastruktury handlowo-usługowej, a działki co do joty wykorzystane na zabudowę mieszkalną. Spójrzcie tylko na ulicę Frezji albo Dzwonków, coś niebywałego. Jest tu ktoś mieszkający w tamtych rejonach? Chętnie poczytałbym wasze odczucia, bo wygląda to na urbanistyczny koszmar.
@stanleymorison: Może się debil po 400 metrach zorientował, ze to Ukrainiec wiec obrażony wysiadł XD ale nie skumał, ze i tak całość kosztu zapłaci i mu nie zwrócą.
@PornFlakez: Obejrzyj filmik. Pod most „wpływa” coś w tym miejscu które zaznaczyłeś, a w------o przęsło dalej, to pod którym niby miała by być barka jest nienaruszone
@OBAFGKM: „na syna wydajemy majątek” I już wiem, ze dzieciak będzie miał p--------e. Może nie teraz, ale jako nastolatek. Matka nie będzie tego pokazywała, ale dzieciak będzie czuł ciągła presję, ze musi „odpracować” i odwdzięczyć się za to, jak ona ciężko harowała żeby chodził na karate i do szkoły muzycznej. Oczywiście chciałbym się mylić, ale tak niestety często jest…
@borjaki: W p-----e mam twoje durne gadanie. Nie jestem żadnym zwolennikiem lockdownow. Decyzje tego rządu dotyczące pandemii były niejednokrotnie debilne. Ale miałem kontakt z ludźmi którzy na to umierali i nie wmówisz mi tych bzdur, że to "przeziębienie" albo "kaszelek"
Rozdajo podobne do poprzedniego. Jestem w #usa i wybiorę jedna osoba której wyślę pocztówkę z amerykańskiego snu. W miarę możliwości możecie sobie wybrać miasto na wschodnim wybrzeżu ( ͡°͜ʖ͡°) #rozdajo
@buczubuczu: To ty i twoja rodzina macie szczęście. Natomiast to, ze nie mieliście do czynienia z ciężkim przebiegiem choroby, nie znaczy ze nie potrafi ona być groźna ¯_(ツ)_/¯ Trust me, pracowałem w szpitalu i miałem kontakt z chorymi. Sam ani razu nie zachorowałem, złapało mnie dopiero w marcu tego roku. Mimo to nie negowałem zagrożenia, bo widziałem ilu ludzi wirus poskładał. PS. To, ze w głównym ścieku nagle „zapomnieli” o
Obudził mnie o 1 w nocy krzyk kota. To nie było miauknięcie, tylko głośny skrzek z bólu. Kot dyszał, sapał i przewracał się z boku na bok. Tylne łapy miał sparaliżowane i zimne. Szybki telefon na weterynaryjny ostry dyżur i decyzja o przyjeździe. Dotarłam po godzinie jazdy na miejsce o diagnoza była szybka - zator. Kot okazało się, ze miał wrodzona wadę serca, która spowodowała zator i brak przepływu krwi do dolnych
@aroidgirl Jeden z trzech kotów u mojej mamy miał to samo. To był kochany rudzielec, po przejściach (dysplazja obu stawów biodrowych i dwie operacje + długa rehabilitacja). Obudził mamę w środku nocy charczeniem, leżał w kałuży moczu. Tylne łapy zimne, szybko do weterynarza no i niestety rokowania żadne. Dostawał leki przeciwbólowe i tego samego dnia po południu go pożegnaliśmy :( Bardzo współczuje, jest to okropne przeżycie. Trzymaj się. Na pewno na
#
źródło: comment_1667991759lzSb022qicXOY789Ovy3gu.jpg
Pobierz