Po pogrzebie ojca wypędzono nas z tej skzoły, przygarnął nas komendant kołochozu /to był policjant/. Zamieszkaliśmy w jego biurze /odgrodził nam kąt/, stał tam duży piec na którym spaliśmy.
W Zamian za to, że mieszkaliśmy, sprzątaliśmy i opalaliśmy jego biuro. Po opał musieliśmy jeździć do lasu. Zaprzęgaliśmy woła do sań i jechaliśmy do lasu, tam zbeiraliśmy drzewo opałowe, łądowaliśmy na







































#grzyby #ciekawostki (✌ ゚ ∀ ゚)☞ #grzybostworki
Przy dzisiejszej niedzieli życzę wam obejrzenia jakiegoś fajnego filmu i zjedzenia smacznego obiadu.
#codziennyprzytulas jak zawsze dla każdego
(づ•﹏•)づ(づ•﹏•)づ(づ•﹏•
źródło: comment_163868785395B7n9dKjAbAytJkTdaY1Q.jpg
Pobierz