@dziobnij2: Znaleźć porządnego specjalistę i z---------ć na terapię przegrywy, a nie trzepać sobie wzajemnie kapucyna anonimowymi wpisami na portalu dla przegrywów. 90% Twojego s----------a siedzi w Twojej głowie, nigdzie indziej. Pozostałe 10% nie ma dużego wpływu.
@Lake_Titikaka: Zacząć zarabiać. W obecnych czasach możliwości jest tyle, że żałosne jest szukanie takich wymówek. Ale znowu, to wymaga PRACY, WYSIŁKU. Łatwiej shitpostować i szukać wymówek.
@Lake_Titikaka: Jeszcze się nie zesrałem. Po prostu do was nie dociera, że żeby coś zmienić, trzeba coś robić. Suma włożonego wysiłku równa się sumie wyciągniętych efektów. Ale to widać dopiero po jakimś czasie, a mózg przystosowany do bycia przebodźcowanym przez ciągłe tępe scrollowanie social mediów i karmiony pogardą zmieszaną z nienawiścią do świata nie potrafi poczekać. Gwarantuję, jak przegrywy wsadzicie wystarczająco wysiłku w pracę (głównie nad psychiką), to efekty będą.
Co nie zmienia faktu, że te rady z definicji są ograniczone, bo ich zastosowanie względem ogółu uczyni je bezcelowe.
Ale ogół ich nie zastosuje. OP też ich pewnie nie zastosuje. A jakby to zrobił, to by nie pożałował. Operujesz w świecie hipotetycznych idei, rzeczy które przy idealnych okolicznościach mogłyby się wydarzyć. A się nie wydarzą. Pleroma nie istnieje, polecam zejść na ziemię i patrzeć na sprawy takie, jakimi są a
Nie, to właśnie Ty operujesz w wizji znaku równości między działaniem i pozytywnym skutkiem działania. Powtórzę więc raz jeszcze, że nie znamy wyniku decyzji w ramach danej nam sytuacji. Z działania nie musi wynikać nic dobrego. OPowi może się nie udać i np. uleć całkowitej radykalizacji.
Ku smutkowi osób identyfikujących się z tagiem przegryw, z działania przeprowadzonego z głową w zdecydowanej większości przypadków jednak wynika coś dobrego. Oczywiście jak
Ale wiesz, że może też wyjść coś zupełnie odwrotnego? Idąc ku skrajności np. kolejny Elliot Rodger.
Może. Oczywiście. Ale ile osób które poszły na terapię skończyło jak Elliot, a ile jednak poprawiło jakoś swojego życia? O jakim rzędzie wielkości mówimy? 1:1000000 czy jeszcze
Nie jest chory na przegrywizm, po prostu dostał takie a nie inne sytuacje życiowe. Jego decyzje w ramach danych możliwości mogą ale nie muszą pomóc. I naprawdę raczej ciężko domniemywać, że w tej sytuacji trafi na dobrego terapeutę. A terapia oparta o narracyjne ramy jest nic nie warta. Większość terapeutów się nawet nie stara.
Czyli według Ciebie, każda osoba która dostałaby identyczne sytuacje życiowe jak OP skończyłaby dokładnie tak
Toksyczna rodzina, a przede wszystkim toksyczni rodzice kształtują dzieci dysfunkcyjne, a późniejsi dorośli mają problemy z pewnością siebie, wyrażaniem emocji, bycie czułym itp Warto je poznać w celu uniknięcia powielania ich przy zakładaniu własnej rodziny.
Co prawda grają gorzej niż sztuczna inteligencja, ale szybciej się uczą. Badacze nazywają to mózgiem cyborga i mówią o początkach syntetycznych mózgów.
Niedługo przedstawimy mockupy pierwszej aplikacji którą mamy w planach wydać na początku grudnia. To na niej będziemy opierać swój początkowy 'większy' marketing. Chcemy być kojarzeni ciągle z meme coinem, ale takim który ma funkcjonalność. Także: "jestem w tym dla technologii"
hej, dzisiaj stuknie mi roczek i chciałem się pochwalić :)
dziękuję wam wszystkim którzy mi w choćby najmniejszy sposób pomogli około roku temu, zyskałem tutaj wsparcie które było wielkim pokrzepieniem w tamtym trudnym dla mnie czasie ale to właśnie był początek zupełnie nowego dla mnie życia, nigdy nie oczekiwałem aż takiej zmiany, chciałem po prostu przestać krzywdzić siebie i ludzi którzy wokół mnie zostali, dziś czuję się zupełnie nowym człowiekiem, jakbym dostał
POMOCY, SZUKAM PRACY. Nigdy nie myślałem że napiszę taki post, życie mi się zawaliło, może ktoś z was mi pomoże? Krótki opis sprawy: Jestem nałogowym hazardzistą(w grudniu miałem wpadkę po 2 latach, do teraz bez gry) po terapii, nie pije i nie palę, narkotyków na oczy nie widziałem, i nie chcę...