- Dobrze – mówię, patrząc, jak z zimna sinieją mi palce.
Dwa lata temu, moi rodzice, ze strachu przed policją, zamontowali w drzwiach frontowych skomplikowane mechanizmy zabezpieczające, których otwieranie zajmuje kilkanaście minut. A było to tak:
Mama zadzwoniła do mnie późnym, jesiennym wieczorem. - Kasiu... Tata miał straszny wypadek – wychlipiała w słuchawkę.
- Co

















Kiedyś ktoś pochwalił mój samochód w następujący sposób:
„Fajne autko. Idealnie pasuje do Pani. Niewiele warte, ale sprawia dobre pierwsze wrażenie, choć smrodzi trochę i ma opóźniony zapłon... No - dla Pani doprawdy w sam raz.”
Ktoś inny zaś zdecydował się pochwalić zarówno mój wygląd, jak i intelekt, mówiąc: „Dziewczyno, wyglądasz jakbyś co najmniej pół życia spędziła w bibliotece!”.
Rozkleiłam się jak ryż Halina.
Były to komplementy prawione przez osoby,
@nunkun: paniom ?!