- Żałuję, że zwyzywałem menedżerkę sklepu, wiesz, tę spasioną ropuchę. Szef mnie teraz wzywa.
- Ale co jej powiedziałeś?
- Tej purchawie?
- Tak.
- Że jest gruba.
- Cóż, musisz pójść do szefa - no i zjeść tę żabę.
- Ale co jej powiedziałeś?
- Tej purchawie?
- Tak.
- Że jest gruba.
- Cóż, musisz pójść do szefa - no i zjeść tę żabę.












A tym uczniem był albert einstein.