@nemis: ale jeśli jest jakaś populacja zwierząt, której liczba wymyka się spod kontroli, to jest potrzebna regulacja tej populacji, choćby po to, żeby np. nie niszczyły upraw, czy demolowały ekosystem, bo to potem odbije się potem na twoim portfelu, kiedy będziesz robił zakupy w lidlu, albo płacił jakiś podatek ekologiczny, bo nie chcesz, żeby do wilków strzelali.
Inną sprawą jest, że nasi myśliwi jak np. mają do odstrzelenia szakale, to
Ktos tez tak ma ze zna kogos kto, lub sam, wymyslil jakies powiedzenie, tekst, i po jakims czasie stal on sie popularny? przykladowo za gowniarza zaczelismy krzyczec z ziomkami "andrzej!", potem sie okazalo ze to tekst woodstocku, posobnie moj ziomek wymyslil okreslenie "łoś". Nikt pewien nie jest, ale takie wrazenie.
@WujaAndzej: o jak kwikłem. zrób mi czarną koszulkę XL z małym, subtelnym logo Ejmordo, a obiecuję, że będą ją nosić. nawet będę innych zachęcać, żeby takie kupowali. i wtedy powiem "z takich życiowych osiągnięć, to przyczyniłem się do zbudowania fortuny przez Wujka Andżeja". :D
@paruwczanbiedronki: Kisnę z ludzi, którzy nie rozumieją dlaczego kiśnie się z ludzi nie rozumiejacych podstawowych zasad fizyki przy odpalaniu lampionow na plazy.
Ze wszystkich przekonań na tematy egzystencjalne, najbardziej fascynuje mnie ateizm. Nie ma Boga, wszechświat powstał z niczego, do niczego nie zmierza, my bierzemy się z nikąd i nie ma żadnego celu, a po śmierci jest nicość. Ateiści zasłaniają się nauką i logiką. Problem w tym że całe to podejście to prymitywna ignorancja. Zaznaczę że nie jestem katolikiem, bo za pewne byłbym nazwany "durnym katolem". Ateizm bowiem cechuje się wrogością do chrześcijaństwa i
Ateiści zasłaniają się nauką i logiką. Problem w tym że całe to podejście to prymitywna ignorancja.
Nie, to nie jest podejście prymitywnej ignoracji tylko zdrowej psychicznie osoby posiadającej choćby minimum inteligencji żeby móc obalić jedną z najprostszych hipotez w historii człowieka
Ateizm bowiem cechuje się wrogością do chrześcijaństwa
@nemis: Ateizm odrzuca istnienie boga z powodu braku dowodów jego istnienia. Nic więcej, więc z definicji ateista nie musi być antyteistą czyli "wrogiem kościoła"
Będąc niewierzącym, oznajmiamy że nie wierzymy w nic
Nic takiego definicja ateisty nie zakłada oprócz braku wiary w boga. Nie wiemy wszystkiego o rzeczywistości więc pewien aspekt wiary jest potrzebny tylko nie jest to wiara religijna. W języku polskim
Inną sprawą jest, że nasi myśliwi jak np. mają do odstrzelenia szakale, to
Komentarz usunięty przez autora