Czytając ostatnio wpis na mikro o jakże egzotycznym typie sąsiada robiącego frytki na balkonie przypomniała mi sie historia z młodości.
Mianowicie bylo ciepłe lato choć czasem padało, a było ich trzech w każdym z nas inna krew, ale do rzeczy, dosyć często się widywaliśmy w trójkę wpadając na coraz głupsze pomysły (bylo to w czasach szkoły średniej).
Tym razem byliśmy głodni, kasy na pizze nie było, ciężkie czasy. Więc pomysł padł robimy
Mianowicie bylo ciepłe lato choć czasem padało, a było ich trzech w każdym z nas inna krew, ale do rzeczy, dosyć często się widywaliśmy w trójkę wpadając na coraz głupsze pomysły (bylo to w czasach szkoły średniej).
Tym razem byliśmy głodni, kasy na pizze nie było, ciężkie czasy. Więc pomysł padł robimy

















Liniowy i zasady ogólne odrzucam, bo branie na siłę wszystkiego na FV bo sraczka, że koszty nie wyjdą raczej nie dla mnie,
Po prostu odliczasz vat tak jak wszystko w firmie. VAT to osobny podatek i osobne rozliczenie. Podatek możesz rozliczyć w kolejnych miesiącach. Nie znam szczegółów. Być może na koniec roku jest problem, ale tego nie wiem
Jak załozyłem działalność i od razu wziąłem auto plus lapka, stacjonarkę telefon itd