Mircy, sprawa jest. Mam szwagra-Angola, który jest fanatykiem drugiej wojny światowej i III rzeszy. Za każdym razem jak jest w Polsce, to jakiś bunkier zobaczyć musi, bo się udusi. Chciałem mu sprezentować jakąś książkę w tej tematyce, ale nie bardzo się znam. Czy ktoś poleci jakieś dobre tytuły/ autorów? Oczywiście książka musiałby być w języku angielskim, bo chłop na razie po polsku potrafi tylko "kuwa mak" i "japietole" (⌐͡■
@naps: Jeśli chodzi o wojnę i III rzeszę to: "II Wojna Światowa" Antony Beevor; "Powstanie i upadek III Rzeszy" William Shirer; "Historia nazistowskich obozów koncentracyjnych" Nikolaus Waschsmann. "Czarna księga" Wasilij Grossman (ale to bardziej o mordach na Żydach na terenach ZSRR). Każda na pewno dostępna po angielsku.
@niedoszly_andrzej: A tak na poważnie to znasz angielski na tyle biegle, że taką książkę w której zakladam są "branżowe" zwroty jesteś w stanie przyswoić bez wsparcia translatora?
Jakiś typ uznał, że wspinaczka w górach jest za łatwa więc diaxem wyciął przeloty (miejsce w którym wspinacze mogą za pomocą karabińczyka przypiąć swoją line) na kilku drogach na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego XDD Dobry odpał. Ciekawe czy TPN jakoś zareaguje i poleci kara.
@Project_Im_Not_Going_In: To był zakup kontrolowany :D Książki i tak miałem na liście. Nie było to na zasadzie "Kurła Halyna, -70% ładuj wszystko do koszyka!" Z tym to się maksymalnie pilnuję. @wacek_1984 Cholibka :D @Lohengrin Aj ebooków nie czytam :( Ja to lubię w książce zaznaczyć karteczką coś istotnego, wynotować do zeszytu, na półkę postawić, żeby ładnie wyglądała. Taki f----z :D @solejukowski Czytam siedząc przy biurku, a książkę
Kiełbasa w bułce 50zł / 12 pierogów 55zł / Bigosik 40zł / truskawka w czekoladzie 20zł / Zapiekanka z serem 40zł.. i wiele innych absurdów. Spółka, która od lat ma monopol do zarządzania płytą Rynku Głównego w Krakowie jak zawsze dowiozła. Ile Spółka płaci miastu? Tajemnica!
Zauważyłam, że w przypadku kiepskiej książki, łatwiej mi porzucić czytanie ebooka niż książki papierowej. Papierową domęczę do końca (z przerwami na inne), za to elektroniczną, jak nie chwyci w przeciągu maksymalnie 50 stron, nie czytam dalej.
@moll: Co prawda nie czytam e-booków ale wydaje mi się że chyba nie byłoby u mnie różnicy. Nie dociągnąłem do końca tylko jednej książki, a tak to czytam, męczę ale staram się skończyć. Zapłacone więc trzeba ¯\(ツ)/¯
@moll: W abonamencie na pewno byłbym bardziej skłonny rzucić coś co nie zaskoczyło mniej więcej do połowy. Szkoda czasu. @RiverStar No i na półce legancko wyglądają (。◕‿‿◕。)
Milan Kundera uważał, że w polskiej literaturze zaczęło się dziać coś ciekawego dopiero w okresie międzywojennym. W jego kanonie literatury byli trzej autorzy - Gombrowicz, Witkacy, Bruno Schulz. Są oni współtwórcami awagandardowego zwrotu w literaturze, dojrzałego modernizmu, są prekursorami tak zwanego teatru absurdu. Ci pisarze są częścią europejskiego fenomenu kulturowego.
Można się oburzać: no a Mickiewicz, a Słowacki, a Prus, a Sienkiewicz... I to jest zasadniczy problem, o którym Kundera wielokrotnie pisał, że
czy poza Lemem to nasi pisarze odgrywają jakieś rolę, pomijam Tokarczuk, bo to Nobel
Dodałbym na pewno Sapkowskiego. Poza prozą na pewno Kapuściński, Grudziński.
Myślę, że zagraniczny (np. czeski) czytelnik z pamięci wymieni ze dwóch autorów francuskich, ze dwóch hiszpańskich, może z jednego/dwóch niemieckich. I wydaje mi się, że tak jest w każdym kraju - do mainstreamu weszło po 2-3 nazwiska (najczęściej autorów już nie żyjących) z tych bardziej znanych
@solejukowski: A Tokarczuk miała jakiś wpływ na europejską literaturę? Ją odrzuciłeś ze względu na Nobla, a nie brak wpływu na literaturę. Pytam z ciekawości ponieważ nie czytałem żadnej jej książki :D
@Najtwardszy_Verstappeniarz: W innej sprawie planowałem pisać do wydawnictwa Czarne, więc może od razu i Rebis ogarnę :D. Gdyby używka była tańsza to bym brał i się nie zastanawiał.
Bruble boją się mojego chłopa. Samiec alfa wchodzi do salonu, drobnica ucieka z karmnika. Ja mogę siedząc przy stole nawet zdjęcie im zrobić i nie robi na nich wrażenia xD
@moll: Co to za kulka? Wygląda jak całe jabłuszko. Też zimą od jakiegoś czasu dokarmiam. Brubli w jednym momencie pewnego razu naliczyłem 25 sztuk. Do tego sikorki (czasami nawet czarnogłówki), kosy, niekiedy kowalik się też pojawi.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło rekordowy budżet programów na 2026 rok: 562 mln zł. To o 38 mln zł więcej niż w roku poprzednim.
Powód do zadowolenia? Z pewnością tak! Jednak nie dla wszystkich równie spektakularny.
"Tak, cztery miliony złotych na cały sektor literacki: wydawnictwa, autorów, tłumaczy, redaktorów, ilustratorów, projekty czytelnicze oraz rozwój polskiej literatury w kraju i za granicą"
Wydaje mi się że patrząc na cely sektor to jest troche więcej niż 4 mln. Literatura 4 mln Partnerstwo dla książki 5 mln Promocja czytelnictwa 8,4 mln
@moll: Autor słów mówi też o projektach czytelniczych, które z tego co widzę są dotowane z tych dwóch ostatnich programów. Skoro autor uwzglednia tego typu "działalność" w swoich wypowiedziach to wg mnie nadużyciem (niewielki, ale jednak) jest mówienie o 4 mln skoro niektóre z wymienionych rzeczy będą finansowane z innych źródeł. Stąd moje czepialstwo :D
Ale skoro sprzedają produkty, których nikt nie chce kupować, to po co dofinansowywać im działalność?
Otóż to. "Co najmniej jedną książkę przeczytało 44% badanych, w tym: 1-2 książki przeczytało 16,4% Polaków, od 3 do 4 książek – 10%, a pięć i więcej książek - 17,5% badanych." Patrząc tylko na tych od 3 wzwyż to mamy 27%. Na 100 osób 27 jest wstępnie zainteresowanych produktem. Odejmijmy tych co wypożyczą w
Jeśli taki grant miałby pomóc wydać jakąś mniej znaną, odwlekaną w czasie powieść, to ok. Ale niech to będzie niewielki nakład "na spróbowanie" i z zobowiązaniem sprzedaży w jakiś widełkach cenowych.