Cześć, buduję dom (oczywiście nie swoimi rękami, bo pojęcia nie mam), ekipa jest naprawdę sensowna, terminowa, trzeźwa, faktury wystawia, a dzisiaj zaskoczyli mnie tym, że zaczęli murować ścianki działowe (na pomorzu -18 w nocy). Dzwonię do typa, że jak to tak, a on do mnie, że spoko - okna są, drzwi zabite dechami, kozę przywieźli, palą od 7, więc ok. południa sobie zaczną murować. -Przecież w nocy się wychłodzi! -Nieee, będzie dobrze,

mazi-








