Powiem szczerze, że nowy wykop w sumie mi się podoba, od kiedy go zrobili, ograniczyłem odwiedzanie mirko o jakieś 80%, a normlnie bym nie miał motywacji żeby ograniczać moje uzależnienie... #wykop
@cocieboli: Jakieś dwa lata temu zacząłem pracę w takim małym Januszexie. I przyznam szczerze, że trochę daję sobie wchodzić na głowę, rozumiejąc niejako profil działalności - umowa o dzieło, nienormowany czas pracy (ale działający w obie strony), strasznie napięte terminy. Jak trzeba to pracuję w weekendy, niedziele, święta, nie śpię jak trzeba coś szybko spiąć, albo jest jakaś awaria.
Z drugiej strony nie mogę powiedzieć, że Janusz nie dba o
@Javen sytuacja śmieszna, ale rozumiem @cotosietutajstanelo . Psiarze to najgorszy rak tej planety. Apeluje, zdecydowaliście się na psa, to zdecydowaliście się też na jego srake - zabierajcie ja ze sobą do domu po wysraniu psa na chodniku.
Jutro mam mieć rozmowę dyscyplinującą z managerem. Moi "koledzy" są na mnie źli bo nie z---------m tak jak oni i wychodzę po 8h do domu... Oni nawet rezygnują ze swojej przerwy i latają biegiem do automatu z jedzeniem by jak najwięcej pracować. Jak manager wchodzi do biura to niemal stają na baczność. Najlepsze jest to, że jak planowali podwyżki w grudniu w firmie to nic nie dostaliśmy a oni i tak zasuwają.
Pamiętam jak za gówniarza ojca uczyłem obsługi drukarki jak kserować (urządzenie wielofunkcyjne HP pewnie dużo osób miało) i nie ogarniał przez wiele czasu pomimo ze to jeden przycisk i przyszedł czas na moje bojowe zadanie żeby mu pomóc i kazał mi przynieść jakiś klucz którego nie wiedziałem jak wygląda xD no tam lezy, przytargałem zły... a ten to nie wiesz jak wygląda? a ja do niego TO IDZ WYDRUKUJ ZDJĘCIE TEGO KLUCZA
Niech dadzą plusa ci którzy starają nigdy nie spóźniać. Dla mnie to jest całkowity punkt honoru. Oczywiście nie mówię o jakichś nagłych wypadkach gdzie naprawdę nie można przyjść na umówioną godzinę. Chodzi mi o ludzi którzy spóźniają się nagminnie, nieszanujących czasu innych.
Pewnego dnia przewodnik wyruszył z grupą turystów w góry ,z powodu błędu w ocenie pogody dochodzi do wypadku i giną trzy osoby.
Ze względu na surowe przepisy obowiązujące w kraju, ( polska 2030 rok) to zaniedbanie oznacza wyrok śmierci. Zanim zostanie oddany na krzesło elektryczne, proponuje mu się ostatni posiłek, a jest nim banan.
Próbują więc wykonać na nim egzekucję, ale to się nie udaje. Jest to postrzegane jako ułaskawienie od Boga, więc wypuszczają
Zaczynam pierwszą #glodowka w tym roku. Tylko 6 dni: dziś - piątek do północy. Żebym nie miał głupich myśli o przerwaniu, to jeśli przerwę przed terminem to wysyłam losowej osobie z pisujących 1000 GBP. Zczarnolistowani nie biorą udziału. gdybym się rozchorował - gorączka itd. to wszystko jest anulowane. #rozdajo
Ale mnie zaszczyt dzisiaj spotkał, byłam ostatnim pasażerem na ostatniej stacji ostatniego kursu dla maszynisty który jeździł od czterdziestu lat, po mnie to tylko emerytura, stacja końcowa była ustrojona balonikami, konfetti leciało a tam gdzie wyświetla się stacja pisało stacja emerytura #pkp #pociagi #transport
@KosmicznyPaczek Tak samo śmieszą mnie ludzie, którzy krzyczą, żeby ktoś przyszedł na zamkniętą kasę w sklepie. Przecież wiadomo, że nie ma kto przyjść a ci się awanturują, jakby to kasjerka decydowała o zatrudnieniu i na złość sobie dodaje pracy (pewnie drugą pensję przytula)
Pochwalcie się co zrobiliście najgłupszego w życiu? ( ͡°͜ʖ͡°) Ja zacznę. Kiedyś jechałem sobie na wsi i miałem wodę na podłodze pic rel. Nie mogłem jej dosięgnąć więc wziąłem tak skręciłem w prawo i w lewo by się doturlała bliżej. W efekcie czego wpadłem w poślizg i r--------m auto w rowie xD przypomniało mi się o tym bo przed chwilą chciałem zrobić to samo xD #
@ChwilowaPomaranczka: jak byłem mały to poszedłem do toalety zrobić siusiu na nocnik. Patrze a tam taki dłuuuugi kabel z najwyższej półki wystaje. No to co mam zrobić jak nie pociągnąć. Ciągnę i.... Obudziłem się na zszywaniu głowy. To było żelazko
@ChwilowaPomaranczka kiedyś w garażu zamiast przechnąć samochód na luzie 1 metr, to przy otwartych drzwiach stojąc jedną nogą za zewnątrz, drugą wcisnąłem sprzęgła i odpaliłem. Chciałem lekko popuścić, ale nie podumałem tego dobrze. Z-------m w stół z imadłem, scisnely mnie drzwi, które jebły w stojące obok koła. Do roboty był zderzak, maska błotnik i drzwi. Nie mam nic na swoją obronę ( ͡°ʖ̯͡°)
@gazowany_smalec: gratki miras└[⚆ᴥ⚆]┘