@quattrofan: te 7% w 2027 zobaczymy tak samo jak million samochodów elektrycznych i polską elektrownię jądrową XD
No i warto dodać, że większość Europy ma te wydatki na poziomie ok. 10 procent (np. Niemcy 11%), więc nawet te wymarzone 7% to jest absolutne minimum przyzwoitości
Czołem Mirki i Mirabelki! Z lekkim opóźnieniem, ale zgodnie z obietnicą, udało mi się w końcu ogarnąć zrzutkę. Historię mojej choroby znacie, żeby nie było wrzuciłem też zdjęcia najistotniejszych dokumentów ale jeśli będziecie mieli jakieś pytania czy wątpliwości to pytajcie, postaram się je rozwiać. Z góry dziękuję za każdą przelaną złotówkę, bo w chwili obecnej jakakolwiek okazana pomoc jest dla mnie na miarę złota.
@Juzef: Bo to nie jest jakiś random z internetu tylko znany tutaj wykopek który od początku relacjonuje przebieg choroby. I raczej wątpię żeby komuś z terminalnym rakiem nagle o------o od napływu gotówki
Spójrzcie na tych dwóch panów. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak bliźnięta lub przynajmniej bracia, ale to tylko pozory, ponieważ nie są ze sobą spokrewnieni.
Wyglądają bardzo podobnie: mają rude włosy, brodę, a nawet podobne okulary. Każdy z nich ma 1,95 metra wzrostu. Ale podobieństwa na tym się nie kończą. Grają w baseball jako miotacze (choć dla dwóch różnych drużyn) i obaj przeszli operację rekonstrukcji więzadła pobocznego łokciowego (znana inaczej jako Tommy John surgery)
@Na_pewno_nie_Artur: byłem kiedyś w Cardiff pod stadionem podczas pucharu sześciu narodów(zawody w rugby), akurat grała Irlandia, jak się wysypali Irlandczycy, to myślałem że matrix się sypie i z braku zasobów robi kopiuj-wklej, takich rudzielców było pełno, to samo z kobietami/dziewczynami, taki materiał genetyczny, pewnie co trzeci się nazywał O'brien czy coś w tym stylu.
@UberWygryw: Oficjalnymi danymi o zachorowaniach pasjonują się ludzie prości, nie wnikający w istotę problemu. Rzeczywista liczba infekcji jest nieznana i dużo wyższa niż wynika ze statystyk. Statystyki wykryć zależą natomiast od rodzajów testów, ich częstości i badanej grupy. Nie ulega wątpliwości, że większość społeczeństwa nie jest w danym dniu, w którym podaje się liczbę zachorowań, badana w związku z tym nie znajdzie się ona w statystykach, co jest oczywiste.
@Maljevic: > OP nie wyciąga wniosków przecież, Dania przywracała szkoły już w kwietniu.
Tak, ale co tu do Danii Polskę porównywać jak tam zrobili klasy 10 osobowe, 2 metry między ławkami, zakaz zabaw i niemal puste korytarze szkolne, dystansowanie między lekcjami, obowiązkowe mycie rąk przed i po każdej lekcji itd.. Zobaczymy jak będzie, bo niczego nie można porównać 1:1, np. w Izraelu pewnie klima jest, która sprzyja roznoszeniu wirusa... Ale
W moim mieście jeden z mieszkańców wrócił z Włoch i źle się czuł. Poszedł więc do lekarza rodzinnego do przychodni (!) Lekarz powiedział że podejrzewa korona wirusa i że pacjent pilnie musi być zawieziony do Poznania na oddział zakaźny. Co zrobił pacjent? Tak. S--------ł do domu. Więc z domu odbierała go karetka w asyście policji xD
@Bodzias1844: Niedźwiedź polarny ma futro koloru białego (pojedyncze włosy są przezroczyste). Futro działa jak miniaturowa szklarnia, która zamienia światło słoneczne na ciepło potrzebne do ogrzania ciała, pochłaniane przez czarną skórę niedźwiedzia. Kiedyś przypuszczano, że włosy futra służyły jako włókno optyczne przewodzące światło do czarnej skory, gdzie mogło być pochłaniane – teoria ta została obalona przez niedawne badania.
@dzikaswinia1: wydaje mi sie ze to skutek po czesci tego ze lekarze coraz lepiej wiedza jak utrzymac pacjenta przy zyciu na tyle by zadzialal uklad immunologiczny oraz prowadza udane proby kliniczne lekow antywirusowych.
Tajwan trolluje Chiny w najlepszy możliwy sposób: wysyłają Chińczykom maski z flagą własnego państwa, teraz każdy chińczyk, któremu reżimowa propaganda wpaja nienawiść do Tajwanu, żeby przetrwać będzie musiał nosić flagę Tajwanu XD
@JanuszKarierowicz: Chiny podobno robiły ostrą propagandę że Tajwan im nie pomaga i nie wysyła maseczek za darmo, no to teraz chyba sami będą uszkadzać te tajwańskie maski żeby robić propagandę dalej