W pewnym momencie miałem problem, bo zapomniałem gdzie miał być dół, a gdzie góra obrazu. Problem został rozwiązany, kiedy uświadomiłem sobie, że nie ma to żadnego znaczenia. Jak zwykle akryl. Płótno 50x70.
@juzwos: mnie uczyli, że rozwiązanie problemu to jedno, ale egzamin to coś innego. To komunikacja z egzaminującym. Czyli najpierw musisz rozwiązać zadanie (pierwszy krok), a potem przedstawić rozwiązanie do oceny (drugi krok). W życiu jest w sumie podobnie, nie wystarczy znać rozwiązanie, trzeba je jeszcze sprzedać. I o ile pierwszy krok jest niezbędny, to od drugiego zależy wypłata.
@dwa__fartuchy: Może i zgadza się ale to musi być Farmaceuta, tak pisane przez duże F. Większość farmaceutów to: - podać lekarstwa czy co tam się kupuje. - wziąć kasę. - życzyć klientowi aby sobie jak najszybciej poszedł.
@Pesa_elf: Apropo obrazka. Kiedyś za czasów studenckich dorabiałem w takim zakładzie produkcyjnym. I tak ludzie non stop tak robili. Wyłączone czujniki w maszynie "bo szybciej", zdjęte osłony "bo niewygodnie". Debile narażali swoje życie po to żeby pan Janusz był zadowolony.