Siedzi chłop w przychodni jakieś dziecko biega jak p------e po korytarzy przód i tył co chwilę skacząc i drząc mordę. Rodzic nic nie mówi. To ja już wolałem patole lat 90, ja jak bym tak robił dostałbym w------l i siedział grzecznie tak jak inne dzieci, a tu plac zabaw. Chociaż ludzie też zcipieli (ja nie lepszy) nikt się nie odzywa, wcześniej by uwagę zwrócili. Z tym, że wcześniej rodzic by się zawstydził

konto usunięte













