TLDR: żyjemy w mitycznej krainie, która działa na zasadach których ludzie z "dzikiego zachodu" nawet nie potrafią objąć rozumem, ani w żaden sensowny sposób wytłumaczyć
Widziałem kiedyś rolkę gdzie jakaś dziewczyna zza granicy zachwycała się polskimi miastami, czystością ulic i sugerowała że to ludzie, przechodnie podnoszą tu śmieci z ulic i odnoszą do kosza.
Niedawno widziałem kolejną, gdzie ktoś twierdził to samo, nawet sfilmował jakiś chłopaków co wyciągnęli z trawy butelkę i wrzucili do
Widziałem kiedyś rolkę gdzie jakaś dziewczyna zza granicy zachwycała się polskimi miastami, czystością ulic i sugerowała że to ludzie, przechodnie podnoszą tu śmieci z ulic i odnoszą do kosza.
Niedawno widziałem kolejną, gdzie ktoś twierdził to samo, nawet sfilmował jakiś chłopaków co wyciągnęli z trawy butelkę i wrzucili do























Tak się zastanawiam gdzie tkwi sekret tego, że jedne wypadki drogowe przechodzą zupełnie bez echa, a inne stają się tak nośnym tematem.
Wiadomo że emocje się uruchamiają jak giną dzieci, piesi, wypadek z brawury. To na pewno się dokłada.
Ale moim zdaniem jest w tym pierwiastek wyparcia.
Niestety ale argument nie trafiony bo jak w większości śmiertelnych wypadków, z-----------e ponad potrzebę, swoje umiejętności
Jak jest wypadek powiedzmy z powodu przyśnięcia, to nie płynie z tego zbyt wiele nauki dla kogoś kto dba o prowadzenie będąc wypoczętym,
Jak jest wypadek z powodu bycia pod wpływem alkoholu, to nie płynie z tego zbyt wiele nauki dla kogoś kto nigdy