@gudr: ostatnio w castoramie babka miała w torebce yorka, myślałem ze poziom cukru mi wybuchnie! A wczoraj byłem u klientki która miała dwa samoyedy, naprawdę pay chmurki, prześliczne
Ja to tak piszę sobie kończę dość ambitną pracę dyplomową na temat, którego jeszcze nie poruszono w żadnych poważnych źródłach w Polsce i nie mogę powstrzymać zachwytu nad polską wersją Wikipedii (。◕‿‿◕。) Póki co znalazłam każde pojęcie, którego szukałam, nawet takie, które dopiero powstały kilka miesięcy temu i dotyczą bardzo wąskiej tematyki.
Zaraz będzie, że dobra praca jak z Wikipedii korzystam więc zaznaczę, że to
Ostatnio czytałam wpis, że Mireczek zamiast krzyczeć na młodzież hałasującą mu pod mieszkaniem, poprosił ich grzecznie o ciszę. Cóż, na pewno ten Mireczek nie jest moim sąsiadem, który właśnie krzyknął "WEŹCIE SIĘ KU*WA WSZYSCY ZAMKNIJCIE! NO JAK BYDŁO!".
Co nie zmienia faktu, że młodzież mającą imprezę pod moim blokiem i tak kulturalnie przeprosiła i obiecała być ciszej.
Kurła, zdenerwowałam się. Wszyscy w pracy mają awarię, tylko nie ja i szef mówi, że teraz cała odpowiedzialność spoczywa na mnie, więc nie mogę się o---------ć razem z nimi ( ͡°ʖ̯͡°)
Czy ja właśnie usłyszałam w radio reklamę poczty w postaci przerobionej pasty "mój stary to fanatyk wędkarstwa", czy jeszcze się do końca nie obudziłam? ( ಠ_ಠ)
@gudr: Moja żona jest katoliczką i kiedyś chodziła na takie pielgrzymki. Ostatnio powiedziała mi, że na jednej pielgrzymce dostały ochrzan od porządkowego, bo zamiast ulicą szły chodnikiem.
Siedzimy z #niebieskipasek nad jeziorem i słuchamy, jak jakaś parka rucha się w wodzie. Po wszystkim laska mówi do typa: "Ale Ty wiesz, że ja mam chłopaka? No ale w wodzie to nie zdrada hihi".
W tym momencie wypaliłam do niebieskiego: "Muszę w końcu nauczyć się pływać" ( ͡º͜ʖ͡º)
Typ z Blablacara właśnie anulował mi przejazd na #audioriver wobec tego pilnie szukam kogoś, kto jedzie z #warszawa do #plock jutro zaraz po 16 (do tej godziny pracuję). Oczywiście nie za darmo.
@URANUSs: Zdążyłam się uśmiechnąć do siebie, zastanowić co robić, zorientować, że mam nadal identyfikator z firmy na szyi i go schować, po czym napisać posta. Nie zapomnę tego nigdy.
Śniło mi się ostatnio, że byłam w pensjonacie i zamówiłam sobie fizjoterapeutę, żeby mi wymasował plecy. Po 30 minutach zaczyna dzwonić domofon i widzę przez okno, że to mój pan od masażu, a właścicielka pensjonatu patrzy na telefon i nie odbiera ( ͡°ʖ̯͡°) Cała melodyjka poleciała i nic.
Tu zaczyna dzwonić mi telefon. (Fuck, to był mój domofon.)
Obudziłam się i odbieram. Kurier. Mówię mu, że 2 minutki i otwieram, na
Niech ktoś mi wyjaśni, co zmieniło się na przekroju 10 lat, że jak teraz przyłożę telefon do radia, to nie słychać tego charakterystycznego tyryty tyryty tyryty, co wtedy. Co, kurła, fale inaczej poprowadzili?( ಠ_ಠ)
Sklejam podsumowanie ze źródeł, do których dotarłam. Czynników opisanego zjawiska doszukałam się kilku. Najbardziej banalny to zmiana materiałów używanych do izolacji w telefonach komórkowych, skutek - mniejsza przepuszczalność. Po drugie przez lata wraz z rozwojem telefonii komórkowej zmieniały się częstotliwości transmisji. Dalej. Ten charakterystyczny dźwięk, który słyszeliśmy związany był z tym, że urządzenia audio zbliżone do telefonów odbierały i wzmacniały
źródło: comment_vRYx7Cb6w0ngEOc6kGX7hQYAzYUL4WNA.jpg
Pobierz