Umieram.
Minął prawie miesiąc od wyjścia ze szpitala psychiatrycznego i właśnie teraz nadszedł mój pierwszy poszpitalny kryzys. Z perspektywy dzisiejszego dnia przez poprzednie tygodnie działałam siłą rozpędu. Byłam naładowana pozytywnymi emocjami związanymi z wypisem i to popychało mnie do wszelkich aktywności. Miałam siłę, żeby stanąć do walki ze wszystkimi moimi lękami, żeby znów cieszyć się życiem. Teraz ta siła się jakby... wyczerpała?
Nie jestem przesądna, ale dzisiejszy dzień jest naprawdę fatalny. Dzisiaj dotarło do
Minął prawie miesiąc od wyjścia ze szpitala psychiatrycznego i właśnie teraz nadszedł mój pierwszy poszpitalny kryzys. Z perspektywy dzisiejszego dnia przez poprzednie tygodnie działałam siłą rozpędu. Byłam naładowana pozytywnymi emocjami związanymi z wypisem i to popychało mnie do wszelkich aktywności. Miałam siłę, żeby stanąć do walki ze wszystkimi moimi lękami, żeby znów cieszyć się życiem. Teraz ta siła się jakby... wyczerpała?
Nie jestem przesądna, ale dzisiejszy dzień jest naprawdę fatalny. Dzisiaj dotarło do






Pod tym wpisem dodajecie komentarz z jakimś śmiesznym obrazkiem/ czymkolwiek innym, a inni będą przyznawać wam plusy, jeżeli kojarzą wasz nick.
źródło: comment_56WiuI8RtLe2cQlmfDnedw3hchfiUiuP.jpg
Pobierz