Ej, dobra. Rozumiem niektóre argumenty natalistów, czemu sprowadzają dzieci na świat, i jestem w stanie zaakceptować, że ktoś może mieć taki pogląd. Ale jeden argument mnie irytuje i uważam go za najgłupszy oraz najbardziej niewolniczy:
„Musisz robić dzieci, żeby demografia była lepsza.”
Czyli masz robić dzieci tylko po to, żeby byli nowi pracownicy i pracowali na pana Janusza?
Co
„Musisz robić dzieci, żeby demografia była lepsza.”
Czyli masz robić dzieci tylko po to, żeby byli nowi pracownicy i pracowali na pana Janusza?
Co











Przecież nawet u takiego kolchoznika, który musi wciskać trzy przyciski na zmianie muszą zachodzić jakiekolwiek procesy myślowe.
I taki chłop wstaje od kilku lat o 4:00 punkt, żeby dojechać do kołchozu na 12h zmianę na jakimś wypizdowie i nie
Kiedyś było gorzej xD