Najbardziej denerwuje mnie jak słowo "przegryw" przewinie się gdzieś w mainstreamowych mediach. Na przykład jakiś czas temu gdzieś powiedzieli że "Donald Tusk jest przegrywem" i potem normiki się tu schodzą i repostują to po 10 razy. "- Widzidzicie przegrywy? Tusk jest jednym z was hehe" #przegryw
Nie dość, że (licząc tylko w tym roku) dostał książki za darmo na rozpoczęcie roku, to teraz jeszcze miotłę najnowszej generacji, a tymczasem biedak Ron nawet taśmy klejącej nie dostał, żeby skleić sobie różdżkę #harrypotter
Największa beka z bezdzietnych wyzwolonych i nowoczesnych singli, którzy twierdzą, że demografia ich nie interesuje, bo oni sami odkładają w ZUS xDDDD Zupełnie nie wiedząc jak działa ten system i za 30 lat nikogo nie będzie interesowało ile tam odłożyłeś, bo.... tam niczego nie ma, a na twoją emeryturę nie będzie miał po prostu kto pracować.
@koniecswiatajestbliski dokładnie, paradoksem niskiej dzietności jest to, że jeżeli tylko niewielki procent społeczeństwach zdecyduje się na dzieci, to skazuje je na bardzo, bardzo trudną dorosłość. Tylko masowa zmiana ma tu sens.
W przedszkolu, na andrzejkowych wróżbach wylosowało mi się, że będę w przyszłości nauczycielką
Nawet nie chcę sobie wyobrażać jakim zgorzkniałym człowiekiem bym była, wracając od chamskiej, dojrzewającej dzieciarni Zawsze mnie to kłuło w serce, jak większość klasy nie potrafiła zachować kszty szacunku do nauczycieli
Bardzo prosto patrzyli na ich rolę. "Głupia baba krzyczy, że se rozmawiam z kolegą" (drzesz się na całą klasę), "suk@ nie podciągnęła mi oceny" itd.
Pamiętam z podstawówki takich nauczycieli, którzy mieli jakieś dziwne kompleksy i chcieli imponować oskarkom i dynamiczniakom zniżając się do ich poziomu i faworyzując ich... Jeden taki anglista to jawnie mnie ośmieszał na oczach klasy, żeby zdobyć ich uznanie ( ͡°ʖ̯͡°)
Dużo spaceruję po osiedlu, szczególnie teraz, zimą, uwielbiam takie klimaty mróz i śnieg, ale k---a mać... Calutkie osiedle jest dosłownie żółte od psich szczyn i co parę metrów muszę uważać, żeby nie wdepnąć w psie g---o. Wszystkie chodniki osrane, wszystkie kupki odśnieżonego śniegu, zaspy, krzaczki, kosze, ławki, trzepaki i cokolwiek co sterczy pionowo do góry jest oszczane, ludzie kochani zlitujcie się do k---y jasnej ლ(ಠ_ಠლ)
Wyjście na miasto z dziećmi to w ogóle większy level stresu. Kilkulatek idzie po krawężniku i co chwila trzeba krzyczeć "uwaga!", "patrz pod nogi!". Komfort życia z dzieckiem z roku na rok jest coraz gorszy. Zapomnij o zbieraniu liści i kasztanów, a wszystko co jest na poziomie dziecięcej ręki jest obszczane. Mój starszy syn bawił się kiedyś na podwórku kolegi - bez kontroli rodziców - wrócił do domu uwalony gównem, bo turlał
źródło: IMG_2076
Pobierz