Wpis z mikrobloga

Jak oduczyć dziecka 2lvl histerii, gdy trzeba zrobić coś delikatnie nie po jego myśli? Przykładowo nie chce iść spać do pokoju, ubrać bluzy/zmienić pieluchy, nie chce zakończyć zabawy, nie chce opuścić placu zabaw, albo wyjść z knajpy.
To samo ze smoczkiem - jak sobie ubzdura, że chce, to będzie wyć i robić wiochę pół godziny...
#dzieci #wychowanie #bombelek
  • 117
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ranger: postrasz go przed snem, że przyjdzie Dydko i zabierze mamę i tatę.
Zanim młody się obudzi schowajcie się w szafie i obserwujcie jak będzie reagowalxD
Za traumę nie odpowiadam
  • Odpowiedz
@Ranger: konsekwencją, spokojem, uporem - z twojej strony i brakiem "nagrody" w spełnianiu zachcianki wymuszanej płaczem. 2 lata to głupi wiek (a który jest mądry). Mam trójkę dzieci i w sumie jedno tak wymuszało, drugie trochę a trzecie niemal wcale. Taki zestaw genów otrzymały i tyle. Jak nie chce wyjść z placu zabaw/restauracji czegokolwiek, to mówisz raz, drugi i za trzecim bierzesz młodego pod pachę i idziecie. Niech się kopie,
  • Odpowiedz
  • 50
@Ranger: ignorujesz. Im szybciej zauważy, że nie robi to na Tobie wrażenia, tym mniej cyrków. A z miejsc publicznych wynosisz delikwenta pod pachą i też bez widocznej reakcji z Twojej strony.
A jak ma się ubrać czy coś, gdzie dasz radę nakaz zmienić w wybór, to dajesz wybór z 2 opcji. Wtedy dziecko ma poczucie sprawczości.
  • Odpowiedz
@Ranger: Podpisuję się pod wypowiedzią @konrado12 i @moll plus uprzedzaj wcześniej o nadchodzącym zakończeniu przyjemnego zajęcia (koniec zabawy, wyjście z placyku) , nie wyrywaj znienacka komunikatem "a teraz zbieraj zabawki, bo idziemy". Sam byś był wkurzony, jakby ci ktoś kazał NATYCHMIAST przerwać coś, co właśnie robisz. Możesz wdrożyć minutnik, żeby powoli zacząć wyrabiać poczucie czasu: "masz jeszcze 5 minut, dzwonek oznacza zakończenie zabawy".
  • Odpowiedz
  • 33
@Ranger: i minutnik. Może być śmieszne, ale dzieci mimo braku poczucia i zrozumienia idei czasu, rozumieją ideę pikającego zegarka. Można to wykorzystać. Jeśli na przykład bawi się, a trzeba się za chwilę zbierać, mówisz, że ma jeszcze chwilę na zabawę, a jak zapipczy minutnik ubieramy się do wyjścia. Ustawiasz minutnik na 2-3 minuty, a jak zadzwoni to egzekwujesz. Po kilku razach załapują o co chodzi. Wtedy też nie wyrywasz z
  • Odpowiedz
@Ranger: to cierpliwości i powodzenia. Trochę to trwa. Zacznijcie od sztuki wyboru i od minutnika, przy tym najszybciej widać efekty, będzie Wam z innymi rzeczami łatwiej
  • Odpowiedz
@Ranger: utnij koncowke smoczka w nocy i powiedz ze myszka ugryzla(sam czubeczek, mala dziurka), kappa. smoczek moze sobie zostawic ale szybko porzuci potrzebe(bo poprostu nie dziala i przepuszcza powietrze)
  • Odpowiedz
@Ranger zamiast minutnika polecam klepsydrę, dziecko nie ogarnie zegarka i liczb ale prawie przesypany piasek już tak.
do tego pamiętaj najważniejsze - z terrorystami się nie negocjuje. na moją prawie 6 letnią córkę do dziś działa argument, że jak wychodzimy to wychodzimy a jak nie to ją wyniosę pod pachą jak dzidziusia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
jak dziecko robi sceny w sklepie/ gdziekolwiek, nie przejmuj się innymi
  • Odpowiedz
@Ranger: wyżej już padło trochę propozycji co można by zastosować, ja dodam od siebie że ważne jest abyście razem z żoną byli konsekwentni. Chodzi mi o to żeby nie było takiej sytuacji że ty mówisz nie a żona tak i vice versa. Dzieciak skuma że jak tate nie pozwala to pytam mame
  • Odpowiedz
@Ranger: U mnie bardzo pomógł pozorowany wybór, pytam się córy czy najpierw lewą rączkę by chciała założyć czy drugą, czy najpierw sprzątamy te zabawki czy te itd. Dziecko ma poczucie że to ono zarządza sytuacją i ten wybór podkreślać w komunikatach. Polecam
  • Odpowiedz