@Korba112: No nie wiem, jako ratownik powinieneś wiedzieć, że sam wiek NIE jest wskazaniem do zaprzestanie tzw. terapii uciążliwej.
Jak babcia jest na tzw. chodzie i przypadkowo podczas zmywania przetnie sobie żyłę stłuczoną szklanką to nie będziesz tamował krwi, bo ma >90 lat? Od reanimacji odstępuje się w terminalnym raku i innych przypadkach gdy wiadomo na pewno, że jedynie przedłuża się agonie. Czasem dotyczy to starych ludzi, ale czasem też
@Korba112: W artykule 32 Kodeksu etyki nie ma mowy o żadnych łańcuchach, nie jest też powiedziane że rodzina "na oko" może/powinna decydować o tym czy babkę reanimować, czy też od razu dzwonić po zakład pogrzebowy.
Art. 32.
W stanach terminalnych lekarz nie ma obowiązku podejmowania i prowadzenia reanimacji lub uporczywej terapii i stosowania środków nadzwyczajnych. Decyzja o zaprzestaniu reanimacji należy do lekarza i jest związana z oceną
@ForTravelSayYes: Tyle, że on nie mówi o oczekiwaniach względem reanimacji, tylko postuluje by rodzina samodzielnie stwierdziła czy reanimacja ma sens, czy też może tę poduszkę spod głowy trzeba litościwie zabrać.
@acpiorundc: Och tak, demografia! W 2005 roku też mała niezawodnie i rychło doprowadzić do Wielkiego Jebnięcia, nawet wtedy gdy nikt jeszcze się nie spodziewał, że 2 miliony młodych wyjedzie za pracą.
Ale cóż co z tego, skoro to wyludniające się rejony takie jak Łódź były/są liderami wzrostów?
5-10 lat znowu sprzedaż za 30k. Tak jak to było w historii już.
ileż było tych okresów w porównywaniu do przedziałów czasowych, w
@acpiorundc: Ci, którzy kupili wcześniej po anulacji kredytów frankowych też mają się znakomicie. Poza tym możliwość mieszkania we własnym mieszkaniu przez kilkanaście lat to też jest zysk, którego nie da Ci żadna inna lokata ani inwestycja.
Od kilku lat wynajmuje mieszkanie. Nie wiem o co chodzi z tymi "przestojami w wynajmie", bo tak naprawdę takie rzeczy to strachy na lachy, które nie maja miejsca w realnym życiu. BTW, ceny mieszkań
W pewnym momencie budżet tego zwyczajnie nie wytrzyma,
@Yuri_Yslin: Niby czemu, to relatywnie tani program, spokojnie da się dosypać i 2x tyle. Oj, widzę że kolega kolejny do szukania byle jakiego pretekstu dla którego ta "duża korekta" miałaby się wydarzyć. A prawda jest taka, że póki co na horyzoncie makroekonomicznym nie ma na razie nic co by uzasadniało korekty, choćby małe.
@Yuri_Yslin: Znaczy się, ktoś wykuł w ścianie stosunek cena/ jakiś tam czyjś zarobek powyżej którego słońce spadnie na Ziemie? Nie wydaje mi się. To bardziej zależy od np. stóp procentowych, lokalnego popytu, wreszcie struktury zarobów, albowiem kolejną iluzją gołodupców będącą w obiegu od zawsze jest to, że już-zaraz musi tak się stać żeby KAŻDEGO średniego Kowalskiego było stać na zakup przeciętnego mieszkania (w powszechnym
w 2008, z którego rozpoczęto sześcioletnią korektę,
@Yuri_Yslin: Serio porównujesz konsekwencje globalnego kryzysu, w trakcie którego tanie i łatwo-dostępne kredyty hipoteczne na parę lat w zasadzie umarły do obecnej sytuacji? Gdyby wówczas nie było światowej recesji i w grze byłby tani kredyt, pewnie karuzela kręciłaby się dalej, tak jak dziś. I wcale nie znaczy to, że teraz koniec jest bliski bo fundamenty są zupełnie inne.
Zajmuje się prostą relacją pensja-cena m2 w danym mieście. Dla Warszawy, opracowanie moje,
@Yuri_Yslin: I nagle odkrywasz, że w centrach gospodarczych krajów rozwijających się, w miarę postępów tegoż rozwoju zmniejsza się dostępność mieszkań. No normalnie BRAWO TY.
Strach pomyśleć co będzie jak odkryjesz, że jest to zasadniczo trend globalny i że ta mniejsza dostępność może sobie być coraz to mniejsza i po kilkadziesiąt lat pod rząd i żadna opaczność nie
@Yuri_Yslin: Mam wrażenie, że nie masz wyłącznie danych, których nie chcesz mieć :) I zamiast tego starannie dobierasz sobie pod wątpliwe tezy te, które masz
Natomiast wtedy była bańka i została ona zniesiona w całości.
@Yuri_Yslin: No nie, kolego. Przed tą "bańką" na warszawskiego Ochocie szło kupić mieszanie w małym metrażu poniżej 4k/metr, w szczycie bańki było to nieco ponad 8k/metr i raczej nie przypominam sobie żeby było jakieś wielkie "zniesienie w całości"
Oczywiście gołodupce wciąż wrzucają jakiś kilka wykresów z jakimiś "indeksami" z tamtych lat, sugerując że doświadczyliśmy jakiejś wielkich nominalnych obniżek, ale prawda
Przyczyna jest oczywista: rozdawnictwo, wlanie potężnej kasy z budżetu wprost do kieszeni dewelopera.
@Yuri_Yslin: I niby co z tego? Czynników cenotwórczych jest wiele, niektóre można postrzegać jako niesprawiedliwe lub szkodliwe społecznie (choć zazwyczaj okazuje się, że szkodzą zwłaszcza tym g. którym peron po raz któryś odjeżdża), ale to absolutnie NIE OZNACZA, źe te czynniki ustąpią w przewidywalnej przyszłości.
Czy mnie się wydaje, czy też mamy unikalny moment w historii, w którym spadkowicze wymarli w tym sensie, ze nawet najtwardsi gracze wycofali się pozowania na Znawców Rynku wieszczących rychłe Penknięcie Bańki i ze smutkiem/zółcią buldupią tylko, że owszem, pewnie znowu mieszkania zdrożeją by nigdy nie wrócić do tego samego nominalnego poziomu cen?
To dziwne trochę, bo zawsze była jakaś frakcja nieprzejednanych.
@Bubbo: No spoko, na początku zeszłego roku też tak dość powszechnie uważano, popyt na BK2 miał być ograniczony i pożyczony zupełnie jakby co roku coraz to nowi ludzie nie wchodzili w wiek/status społeczny właściwy dla zakupu mieszkania.
BTW, zauważ że też wcale nie piszesz, ze przez nami są spadki :)
A odnośnie materiałów to NIEKTÓRE materiały staniały, ogólnie jednak jest wzrost, majstry też jakoś
Tygodnie spędzone na budowie, ponad 250GB materiału do obrobienia, wiele dni montażu, godziny postprodukcji i… wiele miesięcy oczekiwania na skrypt dla lektora. I mam dla Was nareszcie obiecany film o Budowie Domu Szkieletowego od A do Z (a właściwie od rozpoczęcia konstrukcji do stanu deweloperskiego): Link do znaleziska
Budowa domu parterowego z poddaszem użytkowym nad częścią salonu realizowana była w województwie śląskim. W filmie zobaczycie oczywiście wszystkie etapy, opisane jak najdokładniej, jak na
@misisk: W linkowanym materiale porównanie cen jest z 2021 roku. A jako że drewno od tego czasu staniało, ale cement wręcz przeciwnie, to warto byłoby sprawdzić czy czasem dom szkieletowy nie wychodzi taniej.
Mireczki, a to nie jest tak, że będzie później można to obejść w taki sposób, że deweloperzy zaczną zwyczajnie sprzedawać lokale usługowe? Tak samo jak teraz obchodzi się przepis, że mieszkanie musi mieć 25m2 i te mikrokawalerki są opychane jako lokale. Bo chyba handlu lokalami nie chcą zabraniać bo to by było kuriozum. Są przecież firmy co siłą rzeczy kupują po kilka-kilkanaście nieruchomości rocznie, a to na biura, a
@enten: Wszystko można, byle powoli i z ostrożna. Bo jest nie to: KC Art. 58. [Nieważność bezwzględna; Klauzula salwatoryjna] § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.
@meloman: A w sumie to co warto robić po dwuletniej przerwie? Może jakiś patent na szybkie wzbogacenie się, jak te misje w prof/dr Palina, czy jak mu tam było? Szukam pretekstu do wypróbowania jak mój Quest 3 sobie poradzi z tym tytułem. :)
Nope. Musiałbyś przewalić kasę np. na Alior Kantor i wypłacić w oddziale. Ale będzie prowizja za przelew SWIFT. Równie dobrze możesz od razu kupić USD w kantorze Alior czy innym w PL, które mają darmowe przelewy do banków.
@iluvmypickle: Ja rozumiem, że juniorzy i bootcampowicze mają kiepsko, ale generalnie zatrudnienie w branży wciąż rośnie, więc nie wiem skąd ta panika jakby w IT było 50% bezrobocia, a zarobki leciały na łeb i szyje. Bo przecież jakby bootcampowicze mieli obnizac stawki to już by się to działo.
Na tagu tylko narzekania na to jak ciężko jest znaleźć robotę programistom, a jak w tym całym "kryzysie" mają analitycy biznesowi/systemowi Waszym zdaniem? Ktoś z Was może ostatnio takiego rekrutował lub był rekrutowany?
#nieruchomosci #niepopularnaopinia #takaprawda Nic mnie tak nie bawi jak określenie "kto miał kupić mieszkanie ten już kupił" kompletnie pomijając fakt, że w każdym roku wchodzi pula ludzi (pewnie dobre 100-200k) którzy dochodzą do etapu w swoim życiu gdzie są gotowi na zakup czegoś własnego np. po ślubie (w 2022 roku zawarto ponad 155 tysięcy małżeństw)
Także jeśli wejdzie kolejna wersja kredytu to będzie podobny run, a
@mickpl: I niby co z tą populacją? Nagle z miesiąca na miesiąc rynek się jorgnie, że przez następne dziesięciolecia będzie się zmniejszać? Chłopie, rynek takie rzeczy od dawna dyskontuje, także to że natura próżni nie znosi i jeśli tylko gospodarka będzie się miała jako-tako to chętni na kwadraty się pojawią z miejsc, których byś się nigdy nie spodziewał.
źródło: temp_file3614677136190714402
Pobierz