Tak się zastanawiam. Jadąc dzisiaj Krakowską w stronę centrum zauważyłem zaraz za ślimakiem spora część samochodów wjeżdża na buspas i dojeżdża nim do świateł, mimo że zwykłe osobówki mogą na niego wjechać dopiero gdzieś od połowy długości. Co w wypadku gdybym ja wjechał prawidłowo od połowy, a uderzyłoby we mnie auto które jedzie tam bezprawnie? Moja wina że nie zachowałem ostrożności, czy jego że jechał buspasem? Znając życie to pewnie mandat dla

bongos112













