nie jestem szczególnie aktywnym użytkownikiem Wykopu. W życiu raczej staram się rozumieć motywy drugiej strony i unikać eskalowania konfliktów. Wykop zawsze lubiłem jako źródło informacji i przez lata doceniałem tutejszą społeczność, choć nigdy nie czułem się jej „twardą” częścią. Miałem tylko kilka wpisów, a konto służy mi głównie do filtrowania treści i użytkowników, na których nie chcę mieć ekspozycji.
Ale bardzo przykro patrzy się na to, co dzieje się wokół obecnej afery. Mam

















źródło: IMG_0748
PobierzBo ja w zadawaniu pytań nie widzę nic złego. A jak się ruszy głową choć trochę, to opisana sytuacja może być dla tej osoby dość dramatyczna
To są w dodatku absolutnie standardowe pytania przy separacji: o możliwość mieszkania w domu, sposób korzystania z nieruchomości, wpływ sytuacji finansowej na alimenty czy kwestie opieki nad małym dzieckiem
Nie widzę tam żadnej roszczeniowości –