Po czym poznać, że afera działki pod CPK mocno dotknie PiS? Mazurek nagrał o niej film, w którym nawet przez sekundę nie powiela pisowskiego spinu, że KO też jest trochę winna. Serio - zero symetryzowania albo przypominania afer rządu. W sumie zaskakujące. Nawet mariusze w komentarzach nie próbują bronić pisowców.
@zdzichpolspzoo: niesamowite, że tak propaguje się "progresywne" myślenie, ale w tej kwestii patrzy się na wszystko starodawnie. Żadna partia i tak tego nie wprowadzi, bo im poleci poparcie.
Ten wpis dedykuję wszystkim tym, których poznaliśmy w wirtualnych światach, a którzy zniknęli bez pożegnania.
Od wielu lat nie gram już w żadne gry online. Kiedy jednak wracam wspomnieniami do czasów, gdy wielogodzinne sesje przed komputerem były czymś zupełnie normalnym, jedno wspomnienie szczególnie się wyróżnia, czyli World of Warcraft. Nie była to jednak gra, którą zapamiętałem dzięki grafice czy mechanice. Najbardziej wyjątkowe były relacje z ludźmi, które w niej tworzyłem. Oczywiście często grałem ze znajomymi
Kim ja jestem, żeby krytykować, ale... ta sonata h-moll to strasznie chaotyczne dzieło muzyczne jest. Bez sensownej konstrukcji, bez celu, ciężko się tego słuchało w wykonaniu Pawlaka (i w wykonaniu kogokolwiek innego byłoby tak samo).
Ale ten Pawlak naprawdę pięknie poleciał. Może i były małe błędy, ale nadrobił charakterem i graniem z duszą. Dla mnie topowy występ, obok Włocha Rubena Micieli z dzisiaj.
Dwa spotkania z Tinderówką, pierwsze od jakiegoś roku, miła dziewczyna, wyjścia były spoko, kilka wspólnych zainteresowań i tematów; zaczynałem już myśleć, gdzie ją zabrać kolejnym razem, a przez głowę przemykała nadzieja, że w końcu magicznie odmieni się mój los i przestanę być sam... Aż tu nagle dostaję od niej wiadomość, że sobie wszystko przemyślała i super się ze mną rozmawia, ale nic więcej z tego nie będzie. (╥﹏╥)
@jazdaniebieski2023: niepokoi mnie ta jesień. Ciemność jakoś dołuje, przytłacza, a też nie mam paki znajomych, która by mnie podciągnęła. Starzeję się i jestem coraz bardziej przerażony życiem.
Jak się oduczyć tego fatalizmu? Mam 34 lata i od lat wydaje mi się, że nic w życiu mnie nie czeka - nic dobrego. W sensie, że już minął czas na ułożsnie sobie życia. Chciałabym mieć ten optymizn, że jeszcze będzie fajnie. Im się jest starszym tym bardziej doskwiera samotność, może dlatego. Właśnie standardowo sobie popłakuje nad swoim życiem i jego bezsensem. W każdym razie mając taki nastrój nawet nie próbuje niczego
@Ana77: mam kilka lat mniej, ale ten sam pogląd. Czuję, że straciłem władczość w życiu. Nie umiem wyjść z tego marazmu, wciąga on jak bagno. Co było najlepsze, już minęło.
Szczęśliwy związek jest jak najbardziej możliwy tylko trzeba poznać drugą połówkę już w szkolnej ławce, najpóźniej na początku studiów - daje to największe szanse na trwałą, zdrową, wieloletnią relację.
#polityka #kanalzero #afera #cpk