Obejrzałem w weekend Carrie od Amazona. Czyli #szaramyszkadlaanonka wrzucona do teen dramy z dolanym Stephen kingiem i przy mieszaniu dodany składnik X czyli trochę lewactwa.
Generalnie fajnie mi się to oglądało, choć momentami nie dało się nie przewrócić oczami widzące pewne pomysły. Główna bohatera strasznie przypomina Sam z Stranger things, a do tego dorzucone moce telekinezy i "inne z mocami" miałem praktycznie deja vu z tego uniwersum.
Kobiety nawet jak dostaną robota humanoidalnego który sam ogarnie cały dom to będą artkuły "Kobiety są bardziej zmęczone niż ich babki ponieważ martwią się że robot nie zrobi tego jak powinien a do tego czują się niepotrzebne"
Kurde, jakoś grałem za dzieciaka w Fifę i nie zostałem piłkarzem, manager piłkarski i nie jestem trenerem, grałem też w anno kolonizatorem nie zostałem, za to grałem w GTA vice city i lubię muzykę z tego okresu ;)
Czyli #szaramyszkadlaanonka wrzucona do teen dramy z dolanym Stephen kingiem i przy mieszaniu dodany składnik X czyli trochę lewactwa.
Generalnie fajnie mi się to oglądało, choć momentami nie dało się nie przewrócić oczami widzące pewne pomysły.
Główna bohatera strasznie przypomina Sam z Stranger things, a do tego dorzucone moce telekinezy i "inne z mocami" miałem praktycznie deja vu z tego uniwersum.
Ciekawe
źródło: 7-3000-h-2026-jpg_6a5516717685a
Pobierz