✨️ Niebezpieczne sytuacje z psami w lesieⒾ TL;DR Jechałem przez las rowerem i podbiegł do mnie pies, właściciel nie potrafił go ogarnąć i jeszcze miał do mnie pretensje, że go ponaglam by go ode mnie zabrał jak najszybciej
Jak zawsze kiedy widzę luźno biegającego psa w lesie (w większości przypadków psy są na smyczy) zatrzymuję się i z daleka proszę właściciela żeby wziął psa na smycz lub przytrzymał go dopóki spokojnie
błagam powiedzcie mi, czy wy też pierzecie wszystko po jednym wyjściu z domu? chyba już tracę rozum albo k---a może to ja jestem w błędzie, nie wiem. moja dziewczyna za każdym razem kiedy wraca do domu z pracy, pierwsze co robi to w-------a wszystko co miała założone na sobie do pralki- wiadomo bielizna, koszulka jak spocona, ale tak samo spodnie, bluza, swetry, no dosłownie wszystko za wyjątkiem kurtki. nie jestem w stanie
Mieliście kiedyś epizod ekshibicjonizmu w swoim życiu? Ja miałem raz na plaży jak nie miałem się gdzie przebrać i po prostu przebrałem się tam gdzie byłem, ludzie nie byli jakoś super blisko mnie i nie było wcale bardzo dużo ludzi i też nie eksponowałem swojego dyndola, zrobiłem to szybko i sprawnie. Jeszcze często chodzę zupełnie nago po swoim podwórku w lato, raz że się opalę dwa że jest cieplo i lubię czuć
✨️ Refleksje o samotności po 35Ⓘ Współczuję ludziom którzy wzięli ślub. Mając 20 lat zastanawiałem się co ze mną jest nie tak, że nie mam dziewczyny. Jednak wszystko było super a obawy były całkowicie niepotrzebne. Po 25 roku życia stopniowo nie chciałem mieć dziewczyny, aż do 35 roku życia gdzie teraz dziewczyny mogą całkiem nie istnieć. Teraz to bym pewnie myślał o jak najszybszym rozwodzie. Większość par się rozwodzi, ale są pary które nie
Zawsze dawałem się w pracy i robiłem wszystko w obawie, że potem się mnie pozbędą jeśli nie będę się wystarczająco starał. Na szczęście udało mi się uwolnić od mindsetu śmierdzącego pracownika i być bardziej asertywnym co poskutkowało wrogimi spojrzeniami i bezsensowną wymianą zdań. Jednakże ostatecznie to mam już gdzieś tych ludzi i wolę robić swoje niż się "kumplować" i plotkować przy kawce. Dobrze, że istnieją słuchawki.
@baksznysz trzeba wyczuć ludzi. Niektórzy próbują wykorzystać na swoją korzyść, ale są też takie osoby, które nie mają złych intencji i zwykła znajomość koleżeńska z pracy wprowadza fajna atmosferę.
Mój dobry kolega (w sumie przyjaciel), który dostał od rodziców mieszkanie na studiach bez kredytu + jego obecna żona to samo. Nigdy nic nie wynajmował a na studiach utrzymywali go rodzice. W prezencie ślubnym dostali od rodziców działkę, którą potem sprzedali za 160k mówi mi, że powinienem w końcu spłacić ten kredyt hipoteczny na dom (po 10 latach spłacone 65%) i zacząć inwestować w nieruchomości jak on bo to łatwe i zacząć
@Qullion okna plastikowe mogą mieć 15 lat. Teraz są 3 szybowe z ciepły montażem więc może się okazać że te są do wymiany jakby ktoś chciał robić kompleksowo termomodernizacje
Zrobiłam. Wyszły 2 słoje po 3l. Co dalej? 2 dni w pokoju i do lodówki? W lodówce mam prawie 0 stopni. Zakręcić czy nie? Docisnelam maksymalnie wszystko ale część i tak jest nad linią wody ehh. Coś czuję że mi się to popsuje #kimchi #kuchniaazjatycka #gotujzwykopem
@julia-kuterska u mnie na dwie osoby robię przeważnie kimchi z jednej kapusty i daje do mniejszych słoików takich 0.5-0.7 litra. Tak żeby za długo nie stało. Jak się kończy to robię kolejną partię.
Pytanie do kogoś kto ogarnia elektrykę, posiadam na klatce schodowej takie lampki mam założony włącznik schodowy na dole włączam światło u góry mogę wyłączyć i na odwrót. Sprawa wygląda tak że muszę podłączyć na tej klatce wzmacniacz sygnału wifi lecz nie posiadam tam gniazdka elektrycznego, czy dałoby radę jakoś przerobić jedna tą lampkę i podłączyć zamiast niej gniazdko elektryczne tak żeby cały czas tam był prąd pomimo wyłączonych/włączonych lampek na schodach? Proszę
@Bakardi możesz podłączyć ten wzmacniacz sygnału przy włączniku chyba najłatwiejsza opcja. Ale przydałoby się wtedy dorobić puszkę z gniazdkiem "przed" włącznikiem
Prawilnie przypominam, że w naszym kraju powszechną praktyką pośredników jest wyciąganie wymiętego papieru przed pokazaniem kupującemu mieszkania, co tworzy radosną fikcję, że ten pośrednik również dla nas coś robi - a co pozwala mu skasować po 3% prowizji od obu stron umowy.
Na pytanie kogo tu pośrednik w zasadzie reprezentuje odpowiadają, że "transakcję" XD
Jak czujecie się z tym, że biorąc kredyt hipoteczny bank wygeneruje dla was z powietrza pieniądze, które będziecie potem zwracać 20 lub 30 lat, marnując przy tym bezcenny i niemożliwy do odzyskania czas własnego życia na spłatę powstałych znikąd pieniędzy oraz odsetek w wysokości 400%?
Blisko połowa kwoty wygenerowanej wam przez bank pójdzie na czysty zysk dewelopera. To będą lata waszego życia w pracy na sam zysk kogoś, kto hehe wstawał rano,
@b7kj u mnie podobnie. W trzy lata spłaciłem 2/3 kredytu systematycznie nadpłacając. Sama rata wynosi tyle co czynsz w wynajmowanym wcześniej mieszkaniu. Wiadomo że na odsetki do banku poszło trochę kasy ale lepsze to nic napychać kieszeń landlorda
Nie mam juz pojęcia co robić... W zeszłym roku kupiłem mieszkanie z programu BK2, cale 27m2 (tak, wiem ze zaraz powiecie ze klitka, ale po wyprowadzce z akademika to i tak duży przeskok). Spoko kawalerka za nie najgorsza cenę, zreszta nie można było wybrzydzać bo wszystko schodziło na pniu. Wracając do tematu, wprowadziła się do mnie dziewczyna (tez z akademika), z która jestem juz kilka lat i planujemy wspólna przyszłość i w
Robiłem sobie jesienne porządki w ogrodzie i podchodzi do mnie parka koło 30 i pyta, czy mogą pooglądać gałęzie, bo robią designerską kuchnię i szukają czegoś do zrobienia jakiejś dekoracji czy czegoś tam. Mówię spoko, więc zaczęli przegrzebywać, wybrali jeden z grubszych i pytają się czy 50zł będzie ok. Ja takie XD czy ja źle usłyszałem, czy dadzą mi jakieś podrobione czy co tu się właśnie dzieje. Zgadzam się, pytają o blika,
@Jurix ostatnio na spacerze z żoną nazbieraliśmy suchych traw i do tego kilka gałązek- wyszedł fajny jesienny bukiet do wazonu. Niektórzy za takie coś płaciliby i 100zl
Różowa, 28 lat, typowa korpograżyna, mam "swoje" mieszkanie (nie płacę kredytu), zarobki - 8k na rękę + praca zdalna. Praca w korpo mnie mocno wykańcza, mam troche oszczędności, ale żaden ze mnie Warren Buffett jeśli chodzi o pomnażanie ich. Póki jestem przed 30 i mam energię i chęci, chciałabym powoli zacząć działać nad czymś "swoim", żeby za ok. 10 lat
TL;DR Jechałem przez las rowerem i podbiegł do mnie pies, właściciel nie potrafił go ogarnąć i jeszcze miał do mnie pretensje, że go ponaglam by go ode mnie zabrał jak najszybciej
Jak zawsze kiedy widzę luźno biegającego psa w lesie (w większości przypadków psy są na smyczy) zatrzymuję się i z daleka proszę właściciela żeby wziął psa na smycz lub przytrzymał go dopóki spokojnie