Trzy traski. Trzy różne pogody, nawierzchnie i możliwości czasowe. Ale łączy je jedno - głód pedałowania ( ͡º ͜ʖ͡º)
Z nich ta dzisiejsza była najciekawsza, bo pojechałem sobie na rowerku nad jezioro Nyskie + okolice. Po drodze mijałem cmentarz ofiar prac przymusowych i powiem, robił wrażenie. Ta ilość krzyży, ta ponura atmosfera mimo padającego słońca - totalnie inny był ten
























niedzielne, klasyczne ciacho!
#czujedobrzeczlowiek, bo początkujący kolega zaliczył pierwszą setkę na dwóch kółkach, o dziwo się nie zmęczył za bardzo, za to ja wcale ¯(ツ)/¯
#rowerowyrownik #szosa #rower #ruszwarszawa
źródło: comment_1659879355ucJKYpkTFxohw6q6Ftpvmq.jpg
Pobierz