Nie chce zebyscie czuli ze zaniedbuje tag i nic sie nie dzieje w sprawie osiolka. Nie mialem czasu napisac, bo dzieje sie az zbyt wiele. Bedac calkiem szczery dzis rozebralem silnik na kawalki, ale o tym w nastepnych postach.
Tymczasem opisze jak spedzilem niedziele nad volvo, a spedzilem ja intensywnie. Ponstanowilem zabrac sie za wnetrze auta, bo bylo w dosc odrazajacym stanie. Ewidentnie w aucie bylo












Nowy tydzien, nowe czesci. A wlasciwie nie nowe, a regenerowane. Jak juz wczesniej pisalem najwieksza jak dla mnie bolaczka tego samochodu jest uklad paliwowy. Po pierwsze nie dziala ssanie (o tym bedzie za jakis czas jak sie za nie zabiore). Ponadto wtryskiwacze juz na rzut oka byly w oplakanym stanie. Jak to widac? Po odpaleniu auto ewidentnie nie chodzilo na wszystkich cylindach i kopcilo na
źródło: comment_xbqeD399FysAZaVUSqQWDgLWlNTi9Z6N.jpg
Pobierz@Benq20: mozna, jeszcze jak!