Na ziemi od dzisiaj żyje ponad 8 miliardów ludzi. Przekroczenie 7 miliardów było świętowane jeszcze nie tak dawno. Polska jest krajem z klimatem przyjaznym do życia (4 pory roku), bogatym w ziemie uprawne i mającym dostęp do morza. Jak myślicie, w perspektywie globalnej eksplozji populacji na świecie, niedoborów wszystkiego i być może postępującego głodu taki skrawek ziemi z ogródkiem w którym można zasadzić pomidorki będzie wart mniej czy więcej?
Za kilkadziesiąt/set lat zaleje nas fala ludzi szukających lepszego życia, bo będzie o takie ciężko w przeludnionych krajach Afryki czy Azji.
@losowynick13: zaleje nas fala, ale z krajów zachodnich bo u nich lewactwo doprowadzi do tego, że nie będzie się dało żyć. Z LA/Kalifornii też ludzie w----------ą to stanów bardziej przyjaznych podatkowo
A pamiętacie jaki armagedon mial być, jak Ukraincy wyjadą do siebie a raty podskoczą o 50%? I nikt tego na najemców nie przerzuci, bo najemcy zrezygnują gdy cena będzie za wysoka ( ͡°͜ʖ͡°)
Takie to właśnie wróżenie z fusów Akademii Ekonomicznej Wykopu #nieruchomosci
@SzitpostForReal: nie chce mi się wchodzić w dyskusję na temat wpisu sprzed 3 lat; ale coś podobnego było w sierpniu/wrześniu - studenci nie będą wynajmować, uczelnie będą nauczać zdalnie, Ukraińcy zaczną powoli wracać wraz z postępami w wojnie - wynajem p--------e a landlordzi będą ryczeć. Strasznie tu dużo osób które przewidują przyszłość.
Wyjaśnijmy to raz na zawsze, bo widzę ze retoryka spadkowców zaczyna iść w stronę: "Ja tylko chciałem kupić inwestycyjnie. Mieszkanie swoje mam już dawno. Dla siebie opłaca się zawsze a inwestycyjnie to nie." Zobaczmy zatem kto siedzi na tagu:
Najem nie jest taki zły. Przynajmniej do momentu aż nie masz dzieci. Szczególnie dzisiaj kiedy czynsz wynosi mniej niż same odsetki.
@random123xdxd: Dodałbym kwestie lokalizacji kwadratu. Zwyczajnie nic sensownego nie da się kupić w mojej okolicy, a jak już jest to mi wychodzi że kupno się zwróci po kilkudziesięciu latach.
Wyciekło nagranie z biura prestiżowego dewelopera przedstawiające próbę zakupu #nieruchomosci przez @mickpl na osiedlu deweloperskim w centrum #warszawa. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że klient próbował mocno negocjować cenę i przekonywać zarząd, że mieszkanie mu się należy ale jednak nie wyszło. Pan deweloper nie chcąc robić przykrości klientowi oskarżając go o brak funduszy, spławił klienta dodatkowymi wymaganiami dotyczącymi formalności nabycia nieruchomości na tym prestiżowym osiedlu.
@amstaf01: Nie ma takich XD Prestiżowa to może być lokalizacja. Deweloperzy w odczuciach społecznych postrzegani są podobnie jak taksówkarze pod Dworcem Centralnym.
Nie ma takich XD Prestiżowa to może być lokalizacja. Deweloperzy w odczuciach społecznych postrzegani są podobnie jak taksówkarze pod Dworcem Centralnym.
@mickpl: Dobrze, już dobrze. Może zatem trzeba ruszać na Centralny negocjować ceny, co?
@tasmanz: Nie warto. Pytanie jest proste: kupiłeś żałujesz lub nie kupiłeś i żałujesz (w założeniu wtedy kiedy mogłeś kupić i się nad tym zastanawiałeś). Bo że nie kupiłem w latach 90tych jak do przedszkola chodziłem i nie miałem na tyle gotówki to też żałuję.
Kiedy kupiłeś sobie #nieruchomosci gdy spadkowcy odradzali, a teraz płacisz mniejszą ratę siedząc na swoim przy kominku niż oni za kosmicznie drogi wynajem, nie mogąc sobie nawet wbić gwoździa w ścianę nie mówiąc o budowie kominka.
#wykop #kiciochpyta #rozkminy #pytanie