Nie jestem zainteresowany słuchaniem opinii kobiet na jakikolwiek temat, tzn udawać mogę tylko przed swoją matką (bo ją kocham). Najpierw zacząłem od bojkotowania kobiecych ekspertów w studiach piłkarskich - bo co one mogą mieć ciekawego do powiedzenia na ten temat - ale potem naszła mnie myśl...zaraz...a niby w jakim temacie jest inaczej? Wystarczy, że oglądam telewizor do obiadu, w tle pojawia się baba ekspert, a ja od razu za pilota i przełączam.

Zopyross
















