@Horkheimer: mnie osobiście, jako osobie wierzącej, fine-tuning wydaje się nie tyle argumentem za istnieniem Boga, co raczej pewnym problemem dla naturalisty. Z filozofii mocny nie jestem, ale najbardziej do mnie przemawiają różne wersje argumentu kosmologicznego. Jak np. wersja Arystotelesa, której przesłanką jest fakt istnienia zmian, czy wersja, która za przesłankę bierze zasadę wystarczającego powodu(tak to jest po polsku?).
- kryzys feudalny w Europie - mnóstwo rycerzy, którzy często nie mieli praw do dziedziczenia;
- kryzys ekonomiczny - nowe tereny i mityczne bogactwa miały pomóc najniższym stanom zmagającym się z głodem i skrajną nędzą;
Ówczesne rejestry pożyczek i sprzedaży nieruchomości przeczą tezie, że krzyżowcy rekrutowali się z pozbawionych spadku i ziemi synów. Ponieważ uczestnicy dobrze wiedzieli, że koszta wyprawy będą znacznie przewyższać jakiekolwiek spodziewane zdobycze. Mimo to większość
Miraski, jako że dzień się jeszcze nie skończył to mam ochotę poczytać jakieś dobre scifi. Znacie coś w klimatach eksploracji planet jak: Eden, Solaris, Lalande? #ksiazki
Dlaczego ta średniowieczna sieć uniwersytetów nie stworzyła wtedy żadnej teorii ani idei, który wywarłaby tak duży wpływ na rozwój nauk ścisłych jak starożytna geometria czy oświeceniowy rachunek różniczkowy, za to zajmowała się teologią, której wpływ na nasze codzienne życie jest znikomy?
Nie będę tu oceniał jaki wpływ miały dokonania średniowiecznych uczonych, wymienię tylko kilka z nich. Średniowieczu zawdzięczamy m.in. pierwsze poważne próby matematyzacji fizyki, definicję ruchu jednostajnego, chwilowej prędkości,
Próbuję tylko pokazać, że jeżeli faktycznie wiara katolicka miałaby taki wspaniały wpływ na naukę, to w czasach jej hegemonii powinien nastąpić jej największy rozwój, a tak się nie stało.
Nauka nie powstaje od razu. W późnym średniowieczu stworzono podstawy pod nowożytną naukę i to jest imo największym wkładem tej epoki. Bez podstaw wtedy wypracowanych nie byłoby możliwe późniejsza rewolucja naukowa. Czy rewolucja naukowa mogłaby nastąpić w XVII wieku, gdyby
Na przykład te wymienione próby opisania dynamiki i kinematyki odniosły sukces dopiero w Philosophiæ Naturalis Principia Mathematica Newtona, i to w tej formie przetrwały do naszych czasów.
W takiej formie przetrwały do naszych czasów dlatego, że renesansowi humaniści gardzili średniowieczną scholastyką i jej osiągnięciami w kwestii fizyki i matematyki, które nazywali quisquiliae suiceticae, "śmieciami Swineheada"(od nazwiska jednego z rachmistrzów z Oxfordu - Ryszarda Swineheada). W średniowieczu były one
Chodzi mi jedynie o to, że fakt wystąpienia rewolucji naukowej w latach późniejszych nie gra z tezą postawioną przez OPa powołującego się na religię uczonych z Oxbridge, jakoby wiara katolicka (bądź też jej brak, co być może niedostatecznie wyraziłem) działała zbawiennie na rozwój nauki - i tylko o to.
Czyli jeśli rewolucja naukowa nie nastąpiła zaraz po tym, gdy katolicy zabrali się za naukę, to znaczy, że nie miała
@pizza-eco: chyba jednak będę musiał się wziąć za tę książkę; z początku nie byłem przekonany, ale z każdą kolejną opinią brzmi coraz ciekawiej. Dzięki za reckę.
Rodrigo Duterte zszokował katolickie Filipiny zarzucając brak logiki w zmywaniu chrztem grzechu z niewinnych dzieci. Obiecał więc, że natychmiast poda się do dymisji, jak tylko ktoś udowodni, że Bóg istnieje.
@Piottix: nieprawda. W ogromnym skrócie: Arystoteles dowodził, że rzeczy wymagają przyczyny ponieważ są mieszanką potencjalności i aktualności, a każda potencjalność(z tej przyczyny, że jest jedynie potencjalnością) nie może się sama aktualizować. W przeciwieństwie do tego, co jest czystą aktualnością, ponieważ nie ma w sobie potencjalności, nie tylko nie ma przyczyny, ale i mieć jej nie może. Dlatego też, odpowiadając na twoje inne pytanie("a dlaczego niby boga a nie wszechświat") wszechświat
Ten wpis jest odpowiedzią na zarzut, że w tagu przedstawiane są jedynie osiągnięcia pojedynczych postaci, co nie jest dowodem na to, że Kościół jako instytucja wspierał naukę. Postanowiłem więc przedstawić taki wycinek działalności, który pokazuje jak wspomagał finansowo rozwój astronomii.
gdzie tutaj dowód na to że Kościół sprzyjał nauce?
W finansowaniu budowy linii południkowych. Z początku był budowane by ustalić długość roku zwrotnikowego. Były budowane też później, gdy to już ustalono(z odpowiednim dla cel Kościoła) przybliżeniem, bo przydawały się do innych
Od XVI do XVIII wieku wiele katedr służyło uczonym jako nowoczesne ośrodki badań astronomicznych. Mieściły w sobie instrumenty mające ustalić dokładną datę Wielkanocy, a także rzuciły światło na sporną kwestię geometrii Układu Słonecznego.
Z filozofii mocny nie jestem, ale najbardziej do mnie przemawiają różne wersje argumentu kosmologicznego. Jak np. wersja Arystotelesa, której przesłanką jest fakt istnienia zmian, czy wersja, która za przesłankę bierze zasadę wystarczającego powodu(tak to jest po polsku?).