Ołowiane dzieci... ino, że bez dzieci.
Kilka miesięcy temu, zanim usłyszałam o serialu, przeczytałam książkę "Doktórka od familoków". Wciągnęłam ją na raz. Po serialu oczekiwałam oddania głosu dzieciom- w końcu to wkoło nich toczyła się cała sprawa. Ich dolegliwości, strachy, obawy, życie w nowym odległym miejscu, bez mamy i taty. Leczenie, odtruwanie. Dalsze losy. W serialu dzieci są ledwie dodatkiem, kilka scen.
Za to dłużyzny o komunistach. Po pierwsze, to nawet nie miało
Kilka miesięcy temu, zanim usłyszałam o serialu, przeczytałam książkę "Doktórka od familoków". Wciągnęłam ją na raz. Po serialu oczekiwałam oddania głosu dzieciom- w końcu to wkoło nich toczyła się cała sprawa. Ich dolegliwości, strachy, obawy, życie w nowym odległym miejscu, bez mamy i taty. Leczenie, odtruwanie. Dalsze losy. W serialu dzieci są ledwie dodatkiem, kilka scen.
Za to dłużyzny o komunistach. Po pierwsze, to nawet nie miało


















To tak do tych wyłaniających spod śniegu psich odchodów. Obok stoi kosz.
#polska #miasto #p-------y #wiosna
źródło: IMG_20260301_064120
PobierzNie umiem wyobrazić sobie jakie siano musi być w głowie tego typa, skoro celowo musi jechać kawalek drogi żeby wyrzucić śmieci akurat w lesie,.zamiast do kosza pod domem lub sklepem.