Słowiański Strajk w Argentynie - masakra Polaków, Ukraińców i Rosjan
Historię relacji Polaków, Ukraińców i Rosjan wypełniają konflikty. W 1936 roku wszystkie te trzy nacje, mieszkające obok siebie w Argentynie, zapomniały jednak na chwilę o wspólnych niechęciach, stając razem w proteście przeciwko wspólnemu wrogowi - nowej władzy, która poniżała ich i okradała. Ruch ten zakończył się dla nich masakrą.
Przeszło 100 lat temu Argentynę zalała fala imigrantów. Argentyna otworzyła się nie imigrację, potrzebując rąk
@vulfpeck: pisowska/konfederacka propaganda polega niemalże wyłącznie na dowodach anegdotycznych. I przecież wiadomo, że nie trzeba ich weryfikować, przecież ciocia babci sąsiadki mówiła że (wstaw dowolną głupotę) a więc to musi być prawda (jeśli się to zgadza z posiadanymi przekonaniami oczywiście) Ah piękne czasy jak sam byłem krulewskim koniobijcą, człowiek się tak mało zastanawiał nad światem i dobrze żył ( ͡°͜ʖ͡°)
@nie_mam_slow ja tam liczę, że może XDDD (boże co za naiwność) może u nas w końcu ruszy temat rewitalizacji. Taką rzekę da się wyczyścić ale tu już trzeba zatrudnić ludzi z odpowiednim branżowym wykształceniem, a nie kogoś po znajomości. Plus koszty.
Jeśli w pis mieliby IQ wyższe niż 90 to przyznaliby się do błędu, udupili teatralnie swojego i powołali program do naprawy rzeki. Generalnie mogliby pójść w temat hydrologii. Jeśli w
Obera to jedno z ciekawszych miast jakie widziałem. Sto lat temu było ostatnim miastem, do którego prowadziła droga w Argentynie. Dalej była już tylko dzika puszcza. Rząd Argentyny, szukając rąk do pracy (kraj wielki, a ludzi bardzo mało) postanowił zaprosić do siebie imigrantów, gwarantując im ziemię w zamian za osiedlenie się. Na chwilę przed 1900 rokiem rozpoczęła się fala imigracji. Do Argentyny przybyły setki tysięcy
@lexico: nieodpowiedzialnym? Nie mam rodziny, nie mam dzieci, jestem po bardzo ciężkiej chorobie i dużo czasu mi nie zostało, spełniam marzenia i mam w------e. A jak coś mi się stanie to już poinformowałem, żeby mi nie pomagać. Zresztą... Dokładnie to by się wydarzyło gdyby mi się noga powinęła.
Pora na jedną z ostatnich relacji. Odwiedziliśmy miasto niedaleko wiosek, nazywa się Cabaret. Miasto ma około 70 tysięcy mieszkańców i jest jednym z większych miast na Haiti. Byliśmy u fryzjera, zrobiliśmy zakupy, wybadaliśmy sytuację. W najbliższym czasie opuszczam Haiti. Sytuacja jest napięta, znowu mafia napadła na autokar z Dominikany i porwała kilka osób, Dominikana zamknęła transport drogowy dla przejazdów publicznych. Tym samym mój bilet na powrót autokarem stracił ważność i
@Jez_Anaszpan: To prawda, potwierdzam. Mailem okazję strzelać z obu, ze zwykłej nigdy nikogo nie trafiłem. Z laserowej też nie, ale dodatkowo znosiło ją na wietrze
@xPekka: nie, żołędzie nie są gorsze od schabowego po prostu brakuje ci cierpliwości i smaku żeby zjeść coś co nie jest stworzone do tego aby ci smakowało
Pozdrowienia z Haiti, jestem we wsi Cazale - to wieś, którą 200 lat temu założyli Polacy - przybyli tutaj, ponieważ Napoleon wysłał ich do walki w powstaniu na Haiti. Biegam z kamerą i nagrywam życie na Haiti i historię polskiej emigracji.
Dostaję na wykopie masę pytań o wyjazd, dlatego przygotowałem Q&A na ten temat, zapraszam do wykopywania i oglądania: Jak jest i jak żyje się na Haiti? Q&A
Ciekawe było to jak dałeś komuś zapalniczkę żeby odpalił papierosa ( ͡°͜ʖ͡°)
@Ziemniak43212: Co najlepsze straciłem tę zapalniczkę. Byłem z ziomkiem na spacerze w rzece. Oczywiście po jakimś kilometrze nie było już żadnej ścieżki, więc szliśmy rzeką w górę. Zmoczyłem kieszenie, ucierpiała zapalniczka i fajki też trochę. Zaczepił mnie jakiś gość i spytał, czy dam mu papierosa. Siedliśmy na kamieniu i mówię mu, że za 5 minut. Ten
@MonsterKill: Właśnie jest trochę pomieszania i trochę nowych twarzy doszło listę trzeba uaktualnić. Imo szanujemy napracowanko ;D