@WyrobyDrobiowe: to może być jakiś trop. Pamiętam, że nawet jeszcze w liceum każdy miał wywalone w co się ubierał, co miał na głowie, a część nawet w higienę osobistą. Tylko to dalej nie tłumaczy cofniętych szczęk, wzrostu czy zakoli. To raczej nie są kwestie kosmetyczne, które można załatwić dobrymi nawykami.
@Bardzo_Suabe_Rymy: to fakt. O ile ktoś nie miał rodziny na wsi to jedynym „mięsem” była mortadela (włosi powinni zerwać z nami stosunki dyplomatyczne za splamienie dobrego imienia tej szlachetnej wędliny) czyli pies sąsiada zmielony z budą albo to samo ale w formie pasztetowej xD
@eryo: bo dużo z nich chodzi teraz w tych workach i o siebie w ogóle nie dba. Tylko, że one nie muszą bo #damskiprzegryw nie istnieje. Gdyby zadbały to byłyby atrakcyjniejsze niż przeciętna Patrycja z ogólniaka w 2012.
@Rzelatyna: u mnie to nie było żadnego oskara, a co dopiero takiego giga i to nie w klasie, a w mieście xD może mieszkasz na terenach po innym zaborze :D
@Fala_Magnezu: w szlachetnych rodach to w ogóle często wyglądali jakby mieli dodatkowy chromosom bo się parzyli tylko między sobą przez co pula genetyczna była za mała, bardziej obfite pożywienie raczej tego nie równoważyło
@Szarlusia: Jak często w ciągu ostatnich 2 tygodni dokuczały Panu następujące problemy? Ostatnie dwa tygodnie jest taka pogoda, zimno, ciemno i deszczowo, że ciężko nie być przygnębionym, sennym, bez sił i tak dalej. Takie pytania powinny dotyczyć dłuższej perspektywy czasowej.
Jedyny sklep na wiosce, przez którą przejeżdżam i zepsuła im się w piątek lodówka na napoje i mam picie w temperaturze rosołu. Na szczęście za 3 kilosy mam Lidla. #gorzkiezale #rower
@Megatron_John: Ty gdzieś za granicą mieszkasz? Temperatura rosołu? What? U mnie za oknem 11 stopni i napierdzielał przed chwilą deszcz ze śniegiem xD #planetaplonie
✨️ Pomysły na sycącą kolację na redukcjiⒾ Pomysły na sytą kolację.
Jestem na redukcji. Do tego mam taki problem, że przed snem mój żołądek zaczyna bardziej ssać. Nie wiem z czego to wynika - cały dzień jest odpowiednie posiłki, wieczorem mam już zdecydowaną większość zapotrzebowania pokrytą, ale mimo tego dopada mnie głód, któtego często nie da rady zabić ostatnim posiłkiem z dziennego jadłospisu. Przez to często zdarza się, że jestem smuszony przekroczyć limit
@mirko_anonim: nie jedz śniadań albo jedz je bardzo późno i mocno skromne. Na kolację weź „zaoszczędzone kalorie”, zrób sobie ucztę i śpij słodko. Łatwo przyzwyczaić się do takiego trybu i działa to za każdym razem. Nie ma za co, z fartem!
Pół roku temu kupiłem Marina DSX1 i przejechałem nim jakieś 1000-1200km, ostatnio zaczęło coś mi strzelać, głos dochodzi z okolic korby, więc suport chu strzelił? Kręcąc na stojaku nic nie słychać nawet jak próbuje mocno docisnąć ruszając na najwyższym biegu. Na pełnym obrocie czasem raz strzeli, czasem nawet z dwa razy, a są momenty że w ogóle nie słychać. Coś czytałem że to na dobrą sprawę może być hak przerzutki, ale jak
@handstander: u mnie strzelało w okolicach supportu, do tego tylko jak pedałowałem. Już chciałem go wymieniać ale przestało jak zmieniłem koła na inne więc wszystko jest możliwe xD
@Amigoyamigo: zostajesz ghostowany bo samochód to niezależność i poczucie bezpieczeństwa, a to jest ważne dla kobiet. Pamiętam jak czasem zamężna koleżanka (mąż, zapalony rowerzysta ma takie podejście jak Ty) dzwoniła i błagała mnie żebym z nią gdzieś podjechał bo późno, daleko, bo gdzieś Ubera/taryfy nie ma, a jej stary ma tylko MTB xD Poza tym nie zabierzesz dziewczyny nad jezioro, do rodziny na wsi, czy zakupy do Ikei. Sam jeżdżę
@czerwona-zielonka: nie muszę wierzyć bo mam taką na codzień, tak samo mój tata i dziadek. Każdy z nas miał solidne wzloty i upadki, a partnerka zawsze była i jest obok. Może to kwestia wzorców przekazywanych z pokolenia na pokolenie, na podstawie których dobiera się osobę do związku/małżeństwa. @Atreyu powodzenia w szukaniu, @Linnior88 współczuję doświadczeń ale nie można ekstrapolować przypadku Twojego ex na wszystkich ludzi. Może kiedyś spotkasz kogoś