@Sir_Lucifer: ogólnie niemieckie akcje odwierciedlają częściowo premarket i moim zdaniem dopiero otwarcie amerykańskiej giełdy pokaże impuls. Z moich obserwacji z ostatnich dni na tyle ile analizowałem, to często się zdarza tak, że cena przed otwarciem US lata jak p------a, co by się zrównać z tą ceną zamknięcia z ostatniej sesji.
Jedynie czasem ludzie wykupują więcej akcji gdy widzą na premarkecie, że grubas ładuje piniodz.
@KosmicznyBarszcz: tak szczerze to praktycznie każdego kto ma wystarczający metraż domu/mieszkania bo to ciężko przeskoczyć. 800+ i inne takie spokojnie starczają na ogarnięcie dzieciaka o ile nie szastasz hajsem i nie kupujesz wszystkiego nowego/markowego. Ludzie dosłownie wciskają ubranka, łóżeczka, wózki, zabawki itp. za darmo więc na to w ogóle nie trzeba pieniędzy.
@Schwarzfahrer: przeoczyłeś fakt, że do zapłodnienia potrzeba dwóch kompletów genów. Czyli kobiety z c-------i genami też musiałyby się przestać rozmnażać.
@Isouwa: na jakiej podstawie te dane? Jakoś nie widać na ulicach żeby ta średnia była realna. Ja mam 185 i większość jest sporo niższa. Jedna osoba na kilkadziesiąt może ma zauważalnie więcej niż ja typu 190 i więcej. No i to w dużym mieście bo w mniejszych miejscowościach to 180 to już wzrostak na ulicy.
Dziś czytałem, że szansa na zajście w ciążę po jednym stosunku wynosi średnio losowo biorąc pod uwagę cały miesiąc z dniami płodnymi niepłodnymi 5%. Do tego dni płodnych gdzie ta szansa jest większa jest dużo mniej niż niepłodnych. To znaczy że te wszystkie nastoletnie i inne samotne matki musiały walić się z typami bez gumy po kilkanaście, kilkadziesiąt razy. A narracja społeczna jest zawsze taka, że to „jednorazowa” wpadka.
Taki np. Tarnów to inny świat niż niektóre polskie miasta. Praktycznie we wszystkich lokalach zakaz wprowadzania psów, kundli mało a jak już to na smyczy, nie widać ich w centrach handlowych albo na placach zabaw. Większe miasta są ogarnięte psim szaleństwem. #psiarze #patologiazmiasta
@Casuel: zjeździłem wiele azjatyckich krajów (praktycznie cały południowy wschód) i psa to tam widziałem może raz gdzieś, bezpańskiego oczywiście. W NY też było o wiele lepiej niż u nas, na tyle lepiej, że na psy nawet nie zwracałem uwagi. No chyba, że poza Manhattanem, Staten Island i Brooklynem (tylko tam byłem) jest gorzej. No i byłem zimą, nie wiem, może to ma jakieś znaczenie. W sumie ze wszystkich krajów w
Właśnie wygooglowałem sobie hasło „kuweta dla psa” i okazuje się, że jest szereg rozwiązań żeby #psiarze srali i sikali swoimi psami w czterech ścianach, a nie innym ludziom pod oknami. Dlaczego kociarze mogą, a oni nie?
@miodeksmrodek: ja p------ę xD to ja pójdę sobie pojeździć głośnym quadem po plaży pomiędzy ludźmi bo konstytucja tego nie zakazuje xD wy dosłownie macie mentalność jak z tym przysłowiowym sraniem do paczkomatu ( ͡°ʖ̯͡°)
Przez kundla sąsiada nabawiłem się bezsenności. Kupił sobie jakiegoś dużego psa ala wilczura i nawet jak leżę w zatyczkach przy zamkniętym oknie (mimo, że duchota), to i tak budzi mnie w nocy nawet kilka pojedynczych szczeknięć, bo są one bardzo głośne. Jeśli jakimś cudem uda mi się zasnąć po takim wybudzeniu, to jaką mam gwarancję, że za 20 minut nie zaszczeka znowu i mnie obudzi? Mój organizm jest już tak rozstrojony, że
@jestemzmeczony1: takie coś jest totalnie niezdrowe. Czytałem książkę o stresie i taki sen kiedy spodziewasz się, że zaraz znowu się obudzisz ale nie wiesz dokładnie kiedy to jest najgorsze co może być. Dosłownie zalew hormonów stresu i destrukcja organizmu na różnych płaszczyznach. W sumie nie ma innego wyjścia jak tylko zmusić dziada do pozbycia się psa albo wyniesienia się razem z nim.
@centerario: to chyba nie jestem człowiekiem bo jak patrzę na swoje zdjęcia z tego przedziału co podałeś to XD Po 30 to inny człowiek, przegryw vs chad.
Jedynie czasem ludzie wykupują więcej akcji gdy widzą na premarkecie, że grubas ładuje piniodz.