Jak byłem w podstawówce to szliśmy sobie z kolegami z klasy większą grupą kupić maczugi czy coś takiego, nagle z wrzaskiem podbiegła do nas matka jednego z kolegów, złapała go za szmaty i w---------a mu centralnie przy nas, jej darcie mordy się mieszało z jego szlochami a my staliśmy jak wryci
#przegryw
#przegryw















Ja rozumiem, że niektórzy nie mają wyboru i muszą j---ć w takich obozach żeby jakoś żyć od pierwszego do pierwszego, ale dajcie k---a spokój.
Ja przez pracę w kolchozach skończyłem na lekach u psychiatry. Ta praca nie wykańcza tyle fizycznie co psychicznie.
Jak
źródło: image
Pobierz