I wojna światowa jest kojarzona głównie przez pryzmat frontu zachodniego – nieustannych szarż na gniazda karabinów maszynowych, tysięcy trupów zalegających w błocie ziemi niczyjej. Tymczasem w obrazie tej wielkiej tragedii umyka fakt, że konflikt toczył się wszędzie tam gdzie istniały niemieckie kolonie. Chociaż Niemcy stosunkowo późno przystąpiły do imperialnej gry w XIX wieku, to po blisko trzydziestu latach od zjednoczenia w 1871 r. zdążyły one zebrać całkiem spory wianuszek posiadłości, od Chin przez Nową Gwineę i wyspy Pacyfiku po Afrykę.
Właśnie ten ostatni kontynent zawierał prawdziwą perłę niemieckiego imperium kolonialnego – Niemiecką Afrykę Wschodnią (z grubsza dzisiejsza Tanzania). Kolonia ta zarządzana po początkowych perturbacjach (krwawe powstania ludności tubylczej pod koniec XIX wieku) w dość rozsądny sposób, stała się prawdziwą solą w oku Imperium Brytyjskiego w czasie Wielkiej Wojny. O ile bowiem większość niemieckich kolonii padła najpóźniej do wiosny 1916 (upadek Kamerunu) tak siły niemieckie w Afryce Wschodnie poddały się dopiero po 11 listopada 1918 r. i to tylko dlatego, że wojna w Europie dobiegła końca.










#heheszki #humorobrazkowy #spiderman #marvel
źródło: comment_1630327859yQPNOAK4drDbPjasGixvC2.jpg
Pobierz